Lalka

Bolesław Prus

  • Szkoła średnia
  • Lektura obowiązkowa

Czas akcji: Akcja właściwa powieści rozgrywa się przez prawie dwa lata, od początku 1878 r. do końcówki 1879 r. Pamiętnik Ignacego Rzeckiego sięga retrospekcjami do przeszłości: do lat jego młodości i udziału w powstaniu na Węgrzech (Wiosna Ludów, 1848 r.), a także do czasów młodości Stanisława Wokulskiego (mężczyźni poznali się w 1858 r., w 1863 r. Stach wziął udział w powstaniu styczniowym i został zesłany na Syberię na siedem lat).

Miejsce akcji: Największa część powieści rozgrywa się w dokładnie opisanej przez autora Warszawie. Wokulski spędza też trochę czasu w fikcyjnym majątku prezesowej, Zasławku, a w leżącym nieopodal Zasławiu mieszczą się ruiny zamku. Stanisław po dowiedzeniu się o zdradzie Izabeli próbuje popełnić samobójstwo nieopodal dworca w Skierniewicach. Wcześniej natomiast spędza jakiś czas w Paryżu, gdzie poznaje profesora Geista. Część retrospekcji Rzeckiego obejmuje tereny Węgier.

Gatunek literacki: Powieść społeczno-obyczajowa, realistyczna, polifoniczna (wielowątkowa)

Epoka: Pozytywizm

Motywy: Theatrum mundi, lalki, miłości, rodziny, przyjaźni, samotności, wojny, patriotyzmu, nauki, powstania, zesłania, sklepu, handlu, pracy, pieniędzy, bogactwa, różnic społecznych, pozycji społecznej, wynalazku, idealisty, arystokracji, kupca, Żyda, domu, małżeństwa, mężczyzny, kobiety, dziecka, zabawki, zwierząt, wsi, miasta, biedy, bezdomności, cierpienia, tęsknoty, podróży, snu, śmierci, samobójstwa, sporu, pojedynku, książek, pamiętnika

Streszczenie lektury „Lalka”

TOM I

Rozdział 1. Jak wygląda firma J. Mincel i S. Wokulski przez szkło butelek?

  W pewnej jadłodajni na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie debatowano nad losem sklepu galanteryjnego Stanisława Wokulskiego. Uważano go za wariata, ponieważ wziął pieniądze po zmarłej żonie, zostawił sklep i pojechał zarabiać na wojnie rosyjsko-tureckiej. Radca Węgrowicz zaczął opowiadać niedowierzającemu ajentowi Szprotowi historię Stanisława. Mając dwadzieścia parę lat był subiektem, jednak postanowił wstąpić do Szkoły Przygotowawczej, by zdać egzamin do Szkoły Głównej i zdobyć wykształcenie. Nawet mu się to udało, ale rzucił naukę po roku na rzecz udziału w powstaniu styczniowym. Zesłano go na Syberię. Kiedy w 1870 roku wrócił do Warszawy, Ignacy Rzecki przygarnął go do siebie. Po roku Stanisław ożenił się z Małgorzatą Minclową. Kilka lat później starsza kobieta zmarła, a Wokulski odziedziczył jej majątek. Zamiast jednak zająć się sklepem, postanowił wyjechać na wojnę. Mimo ponurych przewidywań i plotek, lokal nie upadł, a wręcz przeciwnie, zdobywał fortunę. Wielką zasługę miał w tym czterdziestoletni pracownik firmy, zastępca Wokulskiego – Ignacy Rzecki.

Rozdział 2. Rządy starego subiekta

  Rzecki od 25 lat mieszkał w pokoiku przy sklepie. W tym czasie nie zmieniły się ani wystrój miejsca zamieszkania mężczyzny, ani jego zwyczaje. Codziennie wstawał o szóstej, mył się, ubierał i wypuszczał swojego starego pudla z wybitym okiem, Ira. Następnie robił herbatę, sprawdzał pogodę, a o w pół do siódmej był gotowy do wyjścia. Uroczyście otwierał tył sklepu. Kiedy służący zamiatał podłogę, pan Ignacy sprawdzał w notatniku plan na dany dzień. Po tym dokonywał przeglądu towarów w gablotach i szafach. Z reguły towarzyszył mu Ir.
  Tego dnia spośród trzech subiektów pracujących w sklepie, Klejn przybył pierwszy. Rzecki od razu nakazał otworzyć lokal. Pracownicy zaczęli rozmawiać o Wokulskim oraz o możliwości wybuchu kolejnej wojny. Panowie nie zgadzali się ze sobą. Rzecki wyznawał bonapartyzm, a Klejn socjalizm. Nim doszło do sprzeczki, pojawił się drugi subiekt, Lisiecki, a zaraz zanim pierwsza klientka. Dopiero koło dziewiątej przyszedł spóźniony, młody i przystojny subiekt Mraczewski. Tłumaczył się szukaniem lekarza dla matki, jednak współpracownicy nie wierzyli mu. Jak zawsze chciał wyjść wcześniej z pracy, na co Ignacy zareagował oburzeniem. Ostatecznie sprawdzał się jako sprzedawca, dlatego utrzymywał stanowisko, mimo ciągłego uganiania się za kobietami i braku punktualności.
  Sklep zamykano o ósmej wieczorem. Wtedy Rzecki zostawał sam – liczył pieniądze oraz układał plan na następny dzień. Dodatkowo w niedziele obmyślał układ gabloty na kolejny tydzień, co sprawiało mu wielką przyjemność. Czasami dla rozrywki nakręcał mechaniczne zabawki. Mało wychodził z domu, jednak pragnął jeszcze przed śmiercią wyjechać w jakąś podróż, zniknąć na kilka miesięcy. Kiedy nie miał z kim rozmawiać, spisywał pamiętnik.

Rozdział 3. Pamiętnik starego subiekta

  W tym rozdziale poznajemy fragment z pamiętnika Rzeckiego, napisanego w pierwszej osobie. Ignacy narzekał w nim na brak porządnych subiektów w obecnych czasach. Postanowił opisać swoją młodość, by zachować pamięć o tym, jak powstawali dobrzy pracownicy.
  Jego ojciec był emerytowanym żołnierzem. Mieszkali na Starym Mieście razem z ciotką. Na ścianach w mieszkaniu kobieta wieszała portrety świętych, a emerytowany żołnierz obrazy z Napoleonem. Choć dochodziło przez to między nimi przez to do sprzeczek, oboje uważali, że ród Bonapartych uporządkuje świat. Ojciec sam edukował Ignacego. Oprócz podstawowej wiedzy uczył syna także musztry. Wierzył, że nowy Napoleon w końcu nadejdzie i oboje go doczekają.
  Stary Rzecki w 1840 zaczął chorować. Mimo iż był słaby, powtarzał, że nie umrze, dopóki nie usłyszy o nowym Napoleonie. Kiedy stan ojca Ignacego drastycznie się pogorszył, wpadł jego przyjaciel, oznajmiając, że we Francji odnalazł się Napoleon III. Umierając, starzec nakazał synowi pamiętać o wszystkim, czego go nauczył.
  Po śmierci ojca, Ignacy postanowił zacząć pracę w sklepie kolonialno-galanteryjno-mydlarskim u Jana Mincla. Pracował razem z dwoma bratankami starca, Janem i Francem, oraz Augustem Katzem. Właściciel za różne przewinienia wymierzał im kary cielesne, oszczędzał tylko Augusta. Ignacy opisywał, jak wyglądała w tamtych czasach jego codzienność. Mincel uczył go nie tylko sprzedaży, rachunkowości czy odpowiedniego odmierzania przypraw, ale także oszczędności. Nieoszczędnych subiektów starzec od razu zwalniał.
  Dla Rzeckiego stary Mincel miał tylko jedną wadę – nienawidził Napoleona. Przez to w 1846 roku sklep zaczął tracić klientów. Właściciel sabotował swój lokal, by wzbudzić sensację i zwiększyć zyski, ale w tym samym roku zmarł. Cztery lata później bratankowie postanowili się rozdzielić. Franc został z częścią kolonialną na Podwalu, a Jan przeniósł się z galanterią i mydłem na Krakowskie Przedmieście. Drugi z nich ożenił się potem z Małgorzatą Pfeifer, która po śmierci męża wyszła za Stanisława Wokulskiego.

Przejdź do pełnej wersji

Bohaterowie lektury „Lalka”

BOHATEROWIE PIERWSZOPLANOWI

Stanisław Wokulski

  Urodził się prawdopodobnie w 1832 r., więc w czasie trwania powieści kończy 46 lat. Pochodzi ze zubożałej szlachty. Piotrowi Wokulskiemu, jego ojcu, marzył się proces, dzięki któremu mógłby odzyskać utracony majątek po dziadku Stanisława, dlatego zbierał na niego pieniądze. Młodemu Wokulskiemu jednak nie w głowie było uganianie się za wysoką pozycją – wolał się wykształcić. Zatrudnił się więc jako subiekt w winiarni u Hopfera (1854-1861), aby zarobić pieniądze na edukację. Właśnie tam, w 1858, poznał Rzeckiego. W 1861 r. zamieszkał u Ignacego i rozpoczął naukę. Wokulskiemu udało się ukończyć Szkołę Przygotowawczą i dostał się na wydział matematyczno-fizyczny do Szkoły Głównej (1862 r.). Po niecałym roku jednak rzucił szkołę i wziął udział w powstaniu styczniowym (1863 r.), w wyniku czego siedem lat spędził na Syberii, dokładniej w Irkucku, gdzie poznał wielu uczonych i kupców, m.in. Suzina. Po powrocie z zesłania, dzięki wstawiennictwu Rzeckiego, Stanisław podjął pracę w sklepie Małgorzaty Minclowej (wdowie po Janie Minclu). Z rozsądku ożenił się z tą o wiele starszą kobietą (1871 r.). Dzięki małżeństwu zyskał stabilność finansową. Po zmarłej w 1876 r. żonie odziedziczył sklep i majątek 30 tysięcy rubli. Wzbogacił się, wyjeżdżając na wojnę turecko-rosyjską do Bułgarii (1877 r.). Spędził tam osiem miesięcy i uczciwie zarabiał pieniądze na dostawach dla wojska. Robił to wszystko z myślą o Izabeli Łęckiej, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia w teatrze (również w 1877 r.). Podczas pobytu w Bułgarii jego majątek powiększył się dziesięciokrotnie. W Warszawie Stanisław założył spółkę handlu ze Wschodem razem z Tomaszem Łęckim, księciem, hrabią Sanockim, hrabią Licińskim i innymi.
  O tym, że Stanisław był również po części pozytywistą, świadczą: pragnienie zdobycia wykształcenia, naukowe upodobania, wspieranie wynalazców, działalność filantropijna i charytatywna, pracowitość, pięcie się po szczeblach kariery, rozkręcanie interesów, smykałka do biznesu, ambicje, niezależność, realizacja hasła „pracy u podstaw”, realistyczne i racjonalne podejście do wielu kwestii (nie licząc miłości, choć dążenie do ślubu z Izabelą przypomina u Wokulskiego ubijanie interesu).
  Stanisław miał atletyczną sylwetkę – „szlachetną fizjognomię” – był również przystojny, miał piękne oczy i nosił wąsy. Łęcka jednak oceniała wygląd kupca jako niekorzystny, a dodatkowo zwracała szczególną uwagę na jego odmrożone na Syberii dłonie. Skomentowała Wokulskiego, że „robi wrażenie pnia (…) z czerwonymi rękoma”.
  Nieszczęśliwa miłość do Izabeli ostatecznie doprowadziła Stanisława do rozpaczy i próby samobójczej, jednak losy bohatera pozostały nierozstrzygnięte. Według pogłosek miał wysadzić ruiny zamku w Zasławiu, ale nie odnaleziono tam jego ciała.

Ignacy Rzecki

  Wieloletni przyjaciel Stanisława. Pochodzi z ubogiego mieszczaństwa. Kilka rozdziałów powieści (dokładnie dziewięć), zatytułowanych „Pamiętnik starego subiekta”, przedstawionych jest z jego perspektywy. Mieszkał z ojcem (zagorzałym bonapartystą) i ciotką. Pracował w sklepie już za czasów starszego Jana Mincla, potem pod rządami jego bratanka, a wreszcie Małgorzaty Minclowej i Stanisława Wokulskiego. W 1848 roku walczył na Węgrzech, brał udział w Wiośnie Ludów. Przemierzył potem cały kontynent, ostatecznie trafiając do rosyjskiego więzienia w Zamościu. Stamtąd wrócił do pracy w sklepie. W czasie trwania powieści mieszkał ze swoim jednookim pudlem Irem obok lokalu. Był kawalerem wierzącym w potęgę rodu Napoleonów. Cechy, które charakteryzują Rzeckiego, to: rzetelność, dyscyplina, pracowitość, uczciwość. Był również idealistą, marzycielem i patriotą. Nie lubił zmian i nosił się staromodnie. Nie rozumiał epoki, w której przyszło mu się starzeć. Stan jego zdrowia powoli się pogarszał, a opowieść skończyła się wraz z jego śmiercią, spowodowaną najprawdopodobniej zawałem serca. Patrząc na zmarłego Ignacego, doktor Szuman nazwał go „ostatnim romantykiem”.

Izabela Łęcka

  Córka Tomasza Łęckiego, daleka kuzynka Zygmunta Krasińskiego. 25-letnia „niepospolicie piękna kobieta. Wszystko w niej było oryginalne i doskonałe. Wzrost więcej niż średni, bardzo kształtna figura, bujne włosy blond z odcieniem popielatym, nosek prosty, usta trochę odchylone, zęby perłowe, ręce i stopy modelowe. Szczególne wrażenie robiły jej oczy, niekiedy ciemne i rozmarzone, niekiedy pełne iskier wesołości, czasem jasnoniebieskie i zimne jak lód”. Niektórzy określali Izabelę jako „kobietę anioła”, inni natomiast jako „femme fatale”.
  Od urodzenia żyła w dostatnim i pięknym świecie, w którym niczego jej nie brakowało, nie doświadczała też żadnych przykrości, a każda jej zachcianka była od razu spełniana. Nie musiała pracować i myślała, że jeśli kogoś dotknęła bieda lub choroba, z pewnością na to zasłużył. Świat zwykłych ludzi był dla niej tak daleki, że traktowała go jak scenkę rodzajową. Pomagała ubogim, ale jej empatia i pobożność była nieszczera. Zachowywała się dumnie i wyniośle, była przekonana o swojej wyjątkowości. Uważała arystokrację za rasę wyższą. Czytała dużo książek, lubiła otaczać się mężczyznami. Jej podejście do małżeństwa było racjonalne, uważała, że pary powinny zostać dobierane przez rodziców przez wzgląd na urodzenie i majątek. W pewnym momencie jednak Izabela zaczęła czuć wstręt do mężczyzn i odprawiała wszystkich swoich adoratorów. Później postanowiła wyjść za mąż, gdyż uświadomiła sobie, że na tym polega świat. Jej przyszły mąż musiał jednak spełniać konkretne warunki: spodobać się jej, być dobrze urodzonym i bogatym. Łęcka nie spotkała jednak takiego mężczyzny. Ponadto nigdy prawdziwie nie kochała. Nie była do tego zdolna.
  Nawet kiedy po długim wahaniu przyjęła oświadczyny Wokulskiego, nie zamierzała rezygnować z kokietowania innych. Przez swoje zachowanie ostatecznie straciła wszystkich adoratorów. Kiedy jej ojciec zmarł, wyjechała z Polski z zamiarem wstąpienia do klasztoru.  

ARYSTOKRACJA

Tomasz Łęcki

  Sześdziesięciokilkuletni ojciec Izabeli. Siwy, niewysoki szlachcic o dużej tuszy. Przez rozrzutne życie stracił rodowy majątek i znalazł się na skraju bankructwa, choć starał się to ukrywać. Widział w Wokulskim nadzieję na wyjście ze wszystkich długów, jednak ze względu na jego zawód nie traktował go jak kogoś równego sobie. Zmarł na apopleksję po tym, jak od Izabeli odwrócili się wszyscy adoratorzy.

Hrabina Joanna Karolowa

  Siostra Tomasza Łęckiego, która jako jedyna nie odwróciła się od rodziny, kiedy ta wpadła w długi. Wspierała Izabelę, nieustannie służąc jej radą. Staruszka próbowała za wszelką cenę zeswatać bratanicę.

Hortensja z Łęckich

  Siostra Tomasza Łęckiego, mieszkająca w Krakowie. Postanowiła zapisać Izabeli spadek, dlatego kiedy zachorowała, wezwała dziewczynę do siebie.

Panna Florentyna

  Kuzynka Łęckich mieszkająca z nimi w domu, powierniczka Izabeli.

Julian Ochocki

  Nieco oderwany od życia towarzyskiego młody naukowiec o zaniedbanym wyglądzie. Planował zbudować maszynę latającą. Był krewnym Łęckich i rodzina popierała jego związek z Izabelą, jednak nie zamierzał mieć żony, która nie współpracowałaby z nim w laboratorium. Nauka była dla niego najważniejsza. Został egzekutorem testamentu prezesowej Zasławskiej, przez co na koniec powieści musiał wyjechać na jakiś czas do Petersburga.

Kazimierz Starski

  Przystojny konkurent Izabeli i jej kuzyn, pochodzący z bogatej rodziny. Dużo podróżował, był sprytny, arogancki i oddawał się różnym zabawom. Nie zamierzał żenić się z kobietą bez posagu. Flirtował z Wąsowską, Janocką i Łęcką, sprowadził także Mariannę na drogę prostytucji. Swoją postawą rozczarował prezesową Zasławską i nie dostał po niej takiego spadku, jakiego oczekiwał (była jego chrzestną). Ostatecznie uciekł za granicę przed wierzycielami.

Baron Krzeszowski

  Hulaka i hazardzista. Po śmierci córki żył z żoną w separacji i romansował. Wrócił do baronowej, kiedy długi zaczęły go przerastać. Oficjalnie głosił, że pragnął oczyścić ich zhańbione nazwisko.

Baronowa Krzeszowska

  Żona barona Krzeszowskiego, żyjąca z nim w separacji. Mieszkała w kamienicy Łęckich, którą potem odkupiła od Wokulskiego. Nazywano ją histeryczką. Nie podobało jej się zachowanie studentów oraz Stawskiej. Niewinnej Helenie wytoczyła proces, oskarżając ją o kradzież lalki. Nie mogła pogodzić się ze śmiercią malutkiej córeczki i ciągle czekała na powrót męża do domu.

Prezesowa Zasławska

  W młodości przeżyła prawdziwą miłość ze stryjem Stanisława Wokulskiego, jednak ze względu na jego ubogie pochodzenie para została rozdzielona. Kobieta nigdy nie zapomniała o tym związku i ze względu na to traktowała Stanisława życzliwie. Staruszka posiadała swój majątek w Zasławku, była dobrą gospodynią, dbała o służbę i zwierzęta. Wszyscy myśleli o niej pozytywnie. Zmarła niedługo po oświadczynach Wokulskiego przyjętych przez Łęcką.

Książę

  Niewymieniony z imienia i nazwiska. Pozował na patriotę, głęboko wierzył w wyższość arystokracji nad zwykłym tłumem. W jego pałacu odbywały się męskie zebrania w sprawie różnych publicznych projektów. Wstąpił do spółki handlowej z Wokulskim i zrezygnował z niej w tym samym momencie, co kupiec. Słowa i czyny księcia się wykluczały. Mówił, że jest tolerancyjny, postępowy i działa altruistycznie, jednak konwenanse były dla niego bardzo ważne i uważał, że arystokracja nie może wywodzić się od małp jak inni ludzie, ale od herosów. Sam porównywał się do Prometeusza. Był przekonany, że jest w stanie nakłonić swoją klasę do działania. Chciał być ich przywódcą. Te wszystkie słowa jednak nie miały pokrycia w jego działaniach.

Kazimiera Wąsowska

  Młoda wdowa, którą Wokulski poznał w Zasławku. Jeszcze za czasów panieńskich łączyła ją relacja ze Starskim, kiedy jednak po latach spotkała go ponownie, była mu niechętna. Najpierw próbowała flirtować z Wokulskim, a później pogodzić go z Izabelą, jednak żadne z jej działań nie okazało się skuteczne.

Baron Dalski

  Jeden z dwóch ostatnich konkurentów Izabeli, ostatecznie zrezygnował ze starania się o jej rękę, by wziąć ślub z Eweliną Janocką. Wierzył w jej prawdziwą miłość, co jednak zostało zweryfikowane po ich ślubie przez romans ze Starskim. Baron pojedynkował się z Kazimierzem, a potem rozwiódł z młodą żoną, postanawiając przepisać majątek na rozwój nauki za radą Ochockiego.

Francuska baronowa

  Tajemnicza dama, którą Wokulski poznał w Paryżu. Za opłatą pomogła mu odnaleźć informacje na temat dziejów Ludwika Stawskiego.

Hrabia Liciński

  Nazywany Anglikiem, ponieważ pozował na obcokrajowca. Często powtarzał „Tek!”. Nie ufał Wokulskiemu.

Ewelina Janocka

  Narzeczona, a później żona barona Dalskiego. Miała kuzynkę Felicję, razem z którą gościła w Zasławku, były spokrewnione z prezesową. Romansowała ze Starskim, przez co ostatecznie baron się z nią rozwiódł.

ŚRODOWISKO KUPIECKIE

Suzin

  Bogaty kupiec moskiewski, przyjaciel Wokulskiego z czasów zesłania na Syberię. Namawiał Stanisława do wspólnych interesów, dzięki którym główny bohater szybko się bogacił.

Stary Szlangbaum

  Ojciec Henryka, prowadzący kantor, bogaty i religijny Żyd. Zawarł z Wokulskim umowę w sprawie kupna kamienicy Łęckich – za pożyczone pieniądze nabył ją na swoje nazwisko.

Henryk Szlangbaum

  Miał pięcioro dzieci. Wokulskiego poznał podczas zesłania na Syberię. Z początku pracował w innym sklepie pod nazwiskiem Szlangowski, dopiero rosnący antysemityzm zmusił go do przeniesienia się do sklepu Stanisława, choć żył jak katolik i uważał się za Polaka. Jego zachowanie stopniowo zaczęło się zmieniać. Kiedy przejął po Wokulskim sklep i spółkę, stał się arogancki, zarozumiały i chwalił się swoim żydostwem. Spierał się z doktorem Szumanem.

Mraczewski

  Przystojny młodzieniec, pracujący jako subiekt w sklepie Wokulskiego. Wiecznie się spóźniał i uganiał za kobietami, ale był świetnym sprzedawcą. Stanisław zwolnił go, oficjalnie za głośne obrażanie socjalistów, nieoficjalnie zaś za kokietowanie Łęckiej. Potem, za wstawiennictwem kobiety i jej ciotki, wysłał go do Moskwy. Tam Mraczewski sam stał się socjalistą. Ostatecznie wrócił do Warszawy i oświadczył się Helenie Stawskiej, przez którą został przyjęty.

Klejn

  Socjalista i antysemita, jeden z subiektów w sklepie Wokulskiego. Mieszkał w kamienicy Łęckich, zadawał się z tamtejszymi studentami, razem dokuczali Maruszewiczowi. Został przez to potem aresztowany.

Lisiecki

  Subiekt w sklepie Wokulskiego. Przez swój antysemityzm został zwolniony przez Szlangbauma po przejęciu przez niego lokalu i wyjechał do Rosji.

Zięba

  Subiekt, który zastąpił Mraczewskiego po jego zwolnieniu. Od razu odnalazł się w miejscu pracy i dogadał ze wszystkimi współpracownikami.

Oberman

  Inkasent, który zgubił 400 rubli, a Wokulski darował mu dług po udanym obiedzie u Łęckich. Organizował owacje dla tragika Rossiego.

Dawid Szpigelman

  Żyd, jeden z wierzycieli Tomasza Łęckiego.

MIESZCZAŃSTWO

Helena Stawska

  Wokulski pierwszy raz zobaczył ją z córką Helunią w kościele w Wielką Sobotę 1878 roku. Jak się później okazało, mieszkały razem z matką Heleny w kamienicy Łęckich. Była piękną szatynką. Rzecki, choć sam się w niej zakochał, zamierzał wyswatać ją z Wokulskim. Długo nie wiedziała, co działo się z jej mężem, który uciekł za granicę. Zarabiała, udzielając młodym dziewczętom lekcji gry na fortepianie, haftowania i języka angielskiego, dopóki nie został jej wytoczony proces przez baronową Krzeszowską. Stanisław załatwił Helenie pracę w sklepie wdowy Milerowej. Zakochana w kupcu wyjechała pod Częstochowę, kiedy ten zaręczył się z Łęcką. Po tym, jak śmierć jej męża została potwierdzona, przyjęła oświadczyny Mraczewskiego.

Ludwik Stawski

  Mąż Heleny. Został niesprawiedliwie oskarżony o zabójstwo lichwiarki i uciekł za granicę. Podróżował po Ameryce i Anglii jako Ernest Walter, nie wrócił do kraju nawet po uniewinnieniu. Zmarł w Algierze, co potwierdziła francuska baronowa.

Jadwiga Misiewicz

  Matka Heleny. Bardzo emocjonalna i pobożna. Zgodziła się z Rzeckim, że jej córka powinna wyjść za Wokulskiego. Uważała, że marnowała się bez męża.

Maruszewicz

  Przyjaciel baronostwa Krzeszowskich. Mieszkał w kamienicy Łęckich. Był tchórzem, plotkarzem i oszustem, co wyszło na jaw po pogodzeniu się baronostwa. Wokulski darował mu jego krętactwo, wierząc, że prędzej czy później ten i tak znajdzie się w więzieniu. Zainicjował proces przeciwko Helenie Stawskiej, a także doprowadził do aresztowania studentów i Klejna. Zawsze zrzucał odpowiedzialność za swoje czyny na innych.

Pani Meliton

  Wdowa, była nauczycielka, swatka. Ułatwiała schadzki zakochanym. Wokulskiemu dostarczała informacji o Łęckich, przekazywała mu też, kiedy Izabela udawała się na spacer po Łazienkach.

Węgrowicz

  Radca i alkoholik. Wieszczył ruinę Wokulskiego.

Szprot

  Nielubiany przez Rzeckiego ajent handlowy, towarzysz od kufla Węgrowicza.

Wirski

  Pięćdziesięcioletni zarządca kamienicy Łęckich, były właściciel ziemski. Razem z żoną i dziećmi mieszkał w kamienicy, skąd został potem wyrzucony przez baronową Krzeszowską. Brał udział w kampanii napoleońskiej, co zbliżyło go do Rzeckiego.

INTELIGENCJA

Wiliam Colins

  Nauczyciel angielskiego Stanisława.

Doktor Szuman

  Żydowski lekarz od dawna zaprzyjaźniony z Wokulskim. Dawniej zakochany był w chrześcijance, niestety jego narzeczona zmarła i pozostał kawalerem. Przez dekadę zajmował się badaniem ludzkich włosów. Na kartach książki nieustannie zmieniał swoje podejście do Żydów. Nie zgadzał się ze Szlangbaumem i uważał, że należą do przeciwnych obozów.

Profesor Geist

  Niemiecki profesor, spotkany przez Wokulskiego w Paryżu. Ludzie uważali go za wariata ze względu na jego nietypowe badania. Wytwarzał metale o wyjątkowych właściwościach i planował wynalezienie takiego, który byłby lżejszy od powietrza. Dobrze znał się na ludziach, umiejętnie wydedukował stan psychiczny Stanisława (choć cały czas nazywał go Suzinem). Żył w nędzy, całkowicie poświęcając się badaniom.

Studenci

  Nazywali się Maleski i Patkiewicz, mieli także trzeciego kolegę, który nie został wymieniony z nazwiska. Byli cwani i bystrzy, lubili kombinować oraz dokuczać lokatorom kamienicy. Kiedy baronowa Krzeszowska wyrzuciła ich z mieszkania (co musiała egzekwować sądownie), podstępem znaleźli sposób, by ponownie się wprowadzić. Maruszewicz doprowadził do ich aresztowania.

BIEDOTA

Wysocki

  Furman pracujący dla Wokulskiego. Kiedy zdechł mu koń, nie miał jak utrzymać rodziny. Stanisław pomógł mu stanąć na nogi, wsparł także jego brata, dróżnika mieszkającego w Skierniewicach (to brat furmana uratował kupca przed samobójstwem). Rodzina Wysockich zaopiekowała się prostytutką Marianną.

Marianna

  Prostytutka uratowana przez Wokulskiego (najpierw nazywana po prostu Marią), kiedy w Wielką Sobotę 1878 roku zabrał ją spod kościoła i odesłał do sióstr magdalenek. Później zapewnił jej pracę w szwalni i mieszkanie u furmana Wysockiego. Kiedy Węgiełek zdecydował się wziąć z nią ślub, kupiec zapewnił Mariannie posag. Później okazało się, że do jej prostytucji przyczynił się Starski.

Węgiełek

  Mieszkał w Zasławiu, zajmował się stolarstwem i kowalstwem. Zostało mu zlecone wyrycie inskrypcji na głazie przy ruinach zamku. Wokulski zapewnił mu byt w Warszawie, gdzie młodzieniec poznał Mariannę. Postanowił wziąć z nią ślub, nie zważając na jej przeszłość. Potem jednak, kiedy spotkał Starskiego, który popchnął dziewczynę do prostytucji, relacje małżonków pogorszyły się. List od Węgiełka potwierdził plotki, że Stanisława widziano w okolicy ruin zamku w dniu tajemniczego wybuchu. Stolarz szukał potem ciała Wokulskiego w gruzach, jednak nie odnalazł go.

WŁOSCY ARTYŚCI

Rossi

  Aktor, tragik, dawna miłość Izabeli Łęckiej. Podarował kobiecie egzemplarz „Romea i Julii”, kiedy poznali się przed laty w Paryżu. Izabela wciąż go podziwiała i uważała za wielkiego artystę, choć w Warszawie nie był doceniany. By przypodobać się ukochanej, Wokulski organizował dla niego owacje.

Molinari

  Skrzypek, który spodobał się Izabeli, choć był kłamcą i kobieciarzem. Ich wzajemna kokieteria sprawiła, że zazdrosny Wokulski przestał odwiedzać Łęcką na ponad tydzień. Włoski muzyk nie zdobył uznania w Warszawie. Był obgadywany i wyśmiewany, w towarzystwie nie sprawiał dobrego pierwszego wrażenia. Dlatego tym bardziej dziwiło zainteresowanie Izabeli jego osobą.

Palmieri

  Magnetyzer (hipnotyzer). Wokulski udał się do niego w Paryżu po radę, myśląc, że Geist go oszukuje. Po rozmowie z nim kupiec doszedł do wniosku, że był zamagnetyzowany przez Izabelę.

BOHATEROWIE RETROSPEKCJI RZECKIEGO

Jan Mincel (starszy)

  Pierwszy właściciel sklepu. Jego stara matka mówiła tylko po niemiecku. Był energiczny, rumiany i miał brodę z jednym pasmem siwych włosów. Nosił niebieski barchanowy kaftan, biały fartuch i szlafmycę. Swoich subiektów pilnie trenował, korzystając z kar cielesnych, wymierzanych szpicrutą. Lubił porządek, czystość i wszystkich zmuszał do oszczędności. Pod koniec życia, próbując zwiększyć dochody, sabotował swój sklep. Zmarł w 1846 roku.

Jan Mincel (młodszy)

  Bratanek Jana Mincla. Po śmierci stryja podzielił się z bratem Francem majątkiem i otworzył sklep na Krakowskim Przedmieściu z galanterią i mydłem. Z natury romantyk. Miał wesołe usposobienie i tryskał entuzjazmem. Był zwolennikiem Napoleona i uważał się za Polaka (w przeciwieństwie do brata). Ślub wziął, będąc ubranym w staropolski kontusz. Opowiadał, że jego rodzina wywodzi się od szlacheckiego rodu Miętusów. Uratował Rzeckiego z rosyjskiego więzienia. Pomógł Stanisławowi Wokulskiemu, przyjmując go do pracy, i ożenił się z Małgorzatą Pfeifer, która odziedziczyła sklep po jego śmierci.

Franz (lub Franc) Mincel

  Drugi bratanek Jana Mincla. Mężczyzna o rudych włosach i zaspanym wyglądzie. Był republikaninem i wrogiem Napoleona III. Identyfikował się jako Niemiec. Po śmierci starszego Jana Mincla został na Podwalu z produktami kolonialnymi. Przed śmiercią cały dobytek przepisał bratu. Zmarł w 1856 r. na karbunkuł.

Hopfer

  Właściciel winiarni. Jego córka Katarzyna podkochiwała się w pracującym u niego Wokulskim, jednak było to nieodwzajemnione uczucie.

Małgorzata Wokulska (z domu Pfeifer, wdowa po Minclu)

  Odziedziczyła sklep po zmarłym mężu, a później wzięła ślub ze Stanisławem Wokulskim. Była zaborcza, zazdrosna i bardzo pilnowała swojego współmałżonka. Sama się malowała i dbała o urodę, niestety, pewnego razu nasmarowała się likworem mającym jej przywrócić młodość i zmarła.

August Katz

  Żyd pracujący w sklepie za rządów starszego Jana Mincla, bliski przyjaciel Rzeckiego. Razem wzięli udział w powstaniu na Węgrzech w 1848 roku. Romantyk i idealista, popełnił samobójstwo, kiedy powstanie upadło.

Piotr Wokulski

  Ojciec Stanisława. Pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Wszystkie pieniądze przeznaczał na proces, by odzyskać spadek po dziadku Stanisława, który był kasztelanem. Próbował nawet wyłudzać oszczędności od syna.

Przejdź do pełnej wersji

Motywy literackie w lekturze „Lalka”

Wszystkie lektury