Ziele na kraterze
Melchior Wańkowicz
Czas akcji: Od 1919 do 1945 roku
Miejsce akcji:Większość opisywanych wydarzeń dzieje się w Warszawie (Wańkowiczowie mieszkali najpierw w kamienicy przy ulicy Elektoralnej, potem w Domeczku na Żoliborzu), a także w Jerce w Wielkopolsce i na Jodańcach na Litwie. Członkowie rodziny przebywali również poza granicami kraju, na przykład we Włoszech, Francji, Szwajcarii, Rumunii czy Ameryce.
Gatunek literacki: Biografia, autobiografia
Epoka: Literatura współczesna lat 1939-1989
Motywy:ojca, matki, żony, męża, rodziny, wojny, wspomnień, listów, podróży, dziecka, dzieciństwa, córki, siostry, śmierci, wsi, miasta, emigracji, pisarstwa, walki, buntu, pracy, edukacji, wychowania, konspiracji, miłości, przyjaźni, tęsknoty, żałoby, narodzin, zwierząt, dorastania, poszukiwań
Streszczenie lektury „Ziele na kraterze”
Rozdział 1. Kiełkowanie
Wielkopolskie niemowlęctwo
Melchior Wańkowicz (nazywany także Tatą lub Kingiem) opisywał biedne mieszkanie w warszawskiej kamienicy przy ulicy Elektoralnej. Nie było w nim elektryczności, łazienki ani ogrzewania. Przyszła tam na świat jego córka Krystyna. Rodzinę spotkało dużo nieszczęść. Zofia, żona Melchiora (nazywana także Mamą lub Królikiem), w czasie wojny straciła braci, a ojciec – majątek. Ich dziecko cierpiało na duszności na tle nerwowym. Przetrwali dzięki pomocy rodziny i przyjaciół. Chorą dziewczynką zajmowała się Wanda, narzeczona zmarłego Staśka, brata Mamy. Po jakimś czasie rodzina postanowiła przeprowadzić się do Wielkopolski, by Wańkowicz mógł dokończyć rozpoczęte przed wojną studia prawnicze. Tam, w Jerce, w domu Tola, starszego brata Melchiora, urodziła się druga córka – Marta, na którą mówiono Tili. Łącznie wychowywało się tam sześcioro dzieci: oprócz córek narratora byli to Jur, Hania, Rom i Irenka, jego bratankowie i bratanice.
Wańkowicz opisywał Wielkopolskę jako trochę zacofaną, podporządkowaną Kościołowi i dawnym tradycjom. W domu w Jerce nie było elektryczności, co cieszyło starą Alinę, dawną damę do towarzystwa matki Melchiora. Była to kobieta pobożna, którą jednocześnie charakteryzował szlachecki racjonalizm. W takich warunkach wspólnie dorastały dzieci, powoli ucząc się pierwszych słów – jako przykład Melchior podał Tili, która nieustannie protestowała, mówiąc: „wciale”.
Warszawskie dzieciństwo
W końcu cała rodzina wróciła do biednego warszawskiego mieszkania. Pierwszą służącą Wańkowiczów była Agnieszka, stara wdowa. W tym czasie Tata pracował za darmo nawet po trzydzieści sześć godzin w sądzie i dorabiał sobie w redakcji. Niestety, kiedy w gazecie opublikowano oszczerczy artykuł o jego przyjacielu, zwolnił się. Szybko zdobył pracę jako akwizytor, by móc zarobić na jedzenie dla rodziny. Odnosił sukcesy dzięki układanym wierszykom.
Mama często śpiewała piosenki, szczególnie kiedy Krysia chorowała. Tata natomiast wymyślał różne zabawy, na przykład wyimaginowane podróże po świecie. Przynosił też do domu znalezione zwierzątka, jak rybki, jeża czy myszy.
Mama i Tata mieli różne usposobienie w wychowaniu dzieci. Ona była bardziej przyjemna i życzliwa, ale równocześnie ściśle przestrzegająca wyznaczonych przez siebie praw. On psocił, dokuczał i karał, często szydząc z dziewczynek. Ich ulubioną lalkę przezywał Siusią i zawsze ją gdzieś przestawiał.
Rodzice wzięli ślub w czasie wojny i cieszyli się, że nieszczęścia okupacji nie dotyczyły już Krysi i Tili. Córki nie rozumiały, kiedy wspominano rodzinę poległą w czasie walk.
Ku zadowoleniu Taty dziewczynki nie wyrastały na typowe piękne kwiatuszki . Kiedy Mama wyjechała na jakiś czas do Zakopanego, posiłki przyrządzała kucharka Maria, a Melchior zajął się opieką nad córkami. Brakowało mu jednak obecności żony, która była jego największym pocieszeniem w trudnych chwilach. Pewnego razu służącej Frani zniknęła dwuzłotówka. Okazało się, że zabrała ją Tili i skłamała, że tego nie zrobiła. By ukarać dziewczynkę, Wańkowicz wziął Krysię i Franię do kina, zostawiając najmłodsze dziecko w domu. Potem powiesił nad jej łóżeczkiem pięciopalczastą dyscyplinę. Kiedy Mama wróciła, zgodnie z rodzinną tradycją przygotowano dla niej występy. Potem Tili obiecała, że już więcej nie będzie kłamać.
Od liter do literatury
Rodzice czytali dziewczynkom dzieła Sienkiewicza. Wańkowicz lubił przekręcać czytaną książkę, czekając, jak prędko córki zorientują się, że coś jest nie tak. Któregoś razu wziął rodzinę do kina na „Quo Vadis” w ramach rekompensaty za odwołaną wycieczkę do Rzymu. Największe emocje we wszystkich wzbudziła natomiast Trylogia. Dziewczynki znały z niej najmniejsze szczegóły, co udowadniały w rozmowach z mecenasem Święcickim, znajomym Wańkowicza i wielbicielem Trylogii. Święcicki zginął później podczas publicznej egzekucji w czasie II wojny światowej.
Tata często opowiadał córkom wymyślone historie, inspirowane przeczytanymi książkami. Wkrótce Krysia i Tili podjęły swoje pierwsze literackie próby, między innymi tworzyły krótkie wierszyki. Ze względu na oczytanie dziewczynek często w potocznych rozmowach używały skomplikowanych słów oraz składni, co Tata dodatkowo podsycał (na przykład nakłonił je do używania form czasu zaprzeszłego). Rodzina miała też ustaloną instytucję szczypów, to znaczy prowadzono w różnych sytuacjach zakłady, w których wygrany wymierzał przegranemu uszczypnięcie w bok.
Kiedy Krysia i Tili nauczyły się alfabetu, zaczęły czytać samodzielnie i ciągle zadawały Tacie pytania. Ponieważ w żartach często podawał im fałszywe odpowiedzi, Mama w końcu odesłała je do encyklopedii. Kiedy dziewczynki znalazły w księdze nazwisko Wańkowicza, poczuły wielki podziw. Obie były bardzo ciekawe świata, a szczególnie wrażliwa Krysia. Jej ulubioną książką był album z obrazami Wyspiańskiego.
Na chełmszczyźnie
Wańkowiczowie mieli przyjaciółkę, Manię Lechicką, dziedziczkę majątku w Bezku w Chełmskiem. Dziewczynki w wieku pięciu i siedmiu lat pojechały tam same na wycieczkę. Bawiąc się na wsi, podarły prawie wszystkie sukienki. Innego razu panna Michasia, mieszkająca z ciocią Manią, przyjechała do Warszawy. Po zwiedzaniu zabytków Tata zabrał wszystkich do Lunaparku. Kiedy przewrócił się na jednej z atrakcji i podarł spodnie, okazało się, że w okolicy znajdowało się kilku współpracowników Melchiora. Dzięki ich pomocy, choć upokorzony, mógł szybko załatać dziurę. Następnie podstępem nakłonił wystrojoną pannę Michasię do szalonej przejażdżki przez replikę wodospadu Niagara.
Bohaterowie lektury „Ziele na kraterze”
Tata – Melchior Wańkowicz
Narrator, często piszący o sobie w trzeciej osobie. Opisując historię swojej rodziny, skupił się przede wszystkim na córkach – to one były tytułowym zielem na kraterze. Na kartach książki nazywano go Tatą lub Kingiem, od słonia z powieści „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza. Wojna rozdzieliła go z rodziną, przez co dowiadywał się o ich losach z opóźnieniem – głównie listownie albo z relacji innych osób. Z żoną spotkał się ponownie dopiero pod koniec 1945 roku. Od zawsze lubił się droczyć z córkami, jednak był bardzo kochającym ojcem. Dbał o ich wychowanie, wykształcenie, a także o to, by były samodzielne i żyły w zgodzie ze sobą.
Mama – Zofia Wańkowicz
Żona Melchiora, nazywana Mamą lub Królikiem. W czasie I wojny światowej straciła braci. Była czuła, troskliwa i opiekuńcza, ale jednocześnie pilnowała w domu przestrzegania zasad. Chciała, by jej córki wyznawały w życiu jakieś wyższe ideały. Chociaż nie zawsze zgadzała się z mężem, bardzo go kochała, dbała o niego i tęskniła, kiedy wojna rozdzieliła ich na sześć lat.
Krystyna Wańkowicz
Starsza córka Wańkowiczów, przezywana Don Kichotem, Pytonem albo Strusiem. W dzieciństwie często cierpiała na duszności. Była uparta i dociekliwa, ale jednocześnie bardzo spokojna. Lubiła życie na wsi oraz podróże. W czasie wojny została z mamą w Warszawie. Początkowo nie angażowała się. Studiowała na tajnym Uniwersytecie Warszawskim i pomagała innym. W czynną służbę zaangażowała się dopiero, kiedy zmarł jej bliski przyjaciel – najpierw służyła w Pomocy Żołnierzowi, a potem została łączniczką o pseudonimie „Anna”. Zginęła w Powstaniu Warszawskim, należąc do kompanii „Parasola”.
Marta Wańkowicz
Młodsza córka Wańkowiczów, nazywana Tili, Tirliporkiem, Chłopkiem-Roztropkiem, Sancho Pansą lub Pourcette (od francuskiego ,,pourceau”, czyli prosiątko). Była żywiołowa, wesoła i zawsze chętna do zabawy. Na wszystko miała odpowiedź, umiała też brać sprawy w swoje ręce. Szybko wykazała się zdolnościami pisarskimi. Kiedy wybuchła wojna, najpierw pracowała jako sanitariuszka, a potem dała się namówić rodzicom na wyjazd do Ameryki. Tam poznała swojego męża, Jana Erdmana, z którym po wojnie zaszła w ciążę. Córkę nazwała po swojej zmarłej siostrze – Anna Krystyna.
Motywy literackie w lekturze „Ziele na kraterze”
Motyw matki
Motyw żony
Motyw rodziny
Motyw wojny
Motyw podróży
Motyw dzieciństwa
Motyw śmierci
Motyw wsi
Motyw miasta
Motyw buntu
Motyw pracy
Motyw miłości
Motyw przyjaźni