Ten obcy
Irena Jurgielewiczowa
Czas akcji: Lata 50. XX w., od 11 lipca do końca sierpnia
Miejsce akcji: Głównie wysepka na rzece Młynówka i wieś Olszyny, a także miejscowości Łętowo, Strykowo i Strzemienice
Gatunek literacki: Powieść psychologiczna
Epoka: Literatura współczesna po 1989 roku
Motywy: dziecka, ojca, matki, lekarza, przyjaźni, dzieciństwa, przestępstwa, kradzieży, bohaterstwa, lata, wakacji, wsi, zbiorów, pracy, miłości, listu, śmierci, alkoholu, domu, cierpienia, drogi, podróży, rodziny, psa, okrucieństwa
Streszczenie lektury „Ten obcy”
Na rzece Młynówce, niedaleko wsi Olszyny, znajdowała się wyspa. By mieć do niej dostęp, Marian Pietrzyk, Julian Miler, Pestka Ubyszówna i Ula Zalewska ustawili kładkę. Dzieci postanowiły utrzymać to miejsce jako ich tajemnicę. Od 11 lipca wydarzyły się tam rzeczy zapadające w pamięć na całe życie.
Obcy się zjawia
Kiedy Marian i Julian przyszli do Pestki, jej mama zaprosiła ich do środka. Chłopcy przekonywali jednak, że przyszli tylko na chwilę, bo babcia wysłała ich po chleb. Kiedy mama Pestki się oddaliła, powiedzieli koleżance z przejęciem, że ktoś był na wyspie – poprzedniego wieczora znaleźli tam zgaszone ognisko. Podejrzewali, że to jakiś chłopak z Olszyn. Uradzili, że jak tylko skończy padać, Pestka pójdzie z Ulą na wyspę, a Marian i Julek do nich dołączą, kiedy wykonają obowiązki domowe. Potem chłopcy ruszyli w stronę domu Uli. Po cichu przekazali wieści dziewczynce. Musieli uważać, by nie zdenerwować jej ojca lekarza.
Ula nie chciała rozmawiać z doktorem Zalewskim, zachowywała się wobec niego chłodno. Przez chwilę, na jego prośbę, siedziała z nim przy stole. Po milczeniu ze strony córki mężczyzna przeszedł jednak do gabinetu. Wtedy w kuchni pojawiła się Pestka. Opowiedziała koleżance o wyspie. Ula jednak się tym nie przejęła. Podobało jej się, że deszcz ma długo padać, bo mogła mieć Pestkę tylko dla siebie. Dziewczyna czuła się trochę zazdrosna, ponieważ dla jej przyjaciółki nawet ojciec był miły. Kiedy tylko mężczyzna wyszedł z domu, Ula i Pestka zaczęły rozmawiać o codziennych sprawach. Ula chciała się dowiedzieć jak najwięcej. Interesowało ją życie Pestki, ponieważ sama pochodziła z niepełnej rodziny. Pestka natomiast chciała się dowiedzieć, dlaczego dopiero teraz jej przyjaciółka poznawała swojego ojca. Najpierw Ula udzieliła wymijającej odpowiedzi, a kiedy zebrała się w sobie, by opowiedzieć wszystko, przestał padać deszcz. Dziewczynka ukryła więc swoje emocje i obie wyszły z domu, by udać się na wyspę.
Po drodze spotkały bezpańskiego psa, którego Ula dokarmiała i nazwała Dunaj. Pierwszy raz szedł za nimi tak daleko. Przedostał się nawet na wyspę. Pestka poruszała się zwinnie i z pewnością, Ula radziła sobie trochę gorzej. Kiedy chciały dojść na polanę będącą stałym miejscem spotkań, usłyszały warczenie Dunaja. Wtedy zorientowały się, że ktoś już tam siedzi.
We dwoje
Dziewczynki naradzały się, co powinny zrobić z obcym. W końcu Pestka zdecydowała, że Ula zostanie, aby go przypilnować, a ona pobiegnie po chłopców. Uli nie podobało się, że została sama z nieznajomym. Wystraszona postanowiła obserwować go z ukrycia. Wyglądał, jakby podróżował od wielu dni. Lewą stopę miał owiniętą brudnym opatrunkiem. Dziewczynce zrobiło się go żal. Usiadła na trawie w pobliżu szałasu. Po chwili zorientowała się, że chłopiec się obudził. Kiedy zapytał ją, co tu robiła, odpowiedziała, że chciała sprawdzić, czy nie trzeba mu pomóc. Wydawał się chory. Wyznał, że od trzech dni miał wbite szkło w stopę. Nie chciał pomocy. Rozmawiali o Dunaju, a potem nieznajomy wyznał, że śniło mu się, że spadał w przepaść, która nagle zmieniła się w łąkę. Obudził się i zobaczył Ulę. Miał gorączkę. Dziewczynka postanowiła rozpalić ognisko, zagotować wodę z rzeki i dodać do niej liście mięty. Z trudem jej się to udało. Po chwili, czując przyjemne ciepło, chłopiec znowu zasnął.
Wtedy pojawiła się Pestka z chłopcami. Byli gotowi od razu zacząć się bić, jednak zaskoczyła ich informacja o chorobie intruza. Marian ocenił, że przybysz wcale nie pochodził z Olszyn. Dzieci zaczęły się więc zastanawiać, skąd przyszedł oraz co mają z nim teraz zrobić. Pestka zarządziła, że przede wszystkim nie powinien spać na ziemi i trzeba go obudzić. Kiedy odwrócili się w jego kierunku, zorientowali się, że ich obserwował.
Odrzucona pomoc
Dzieci próbowały się dowiedzieć, skąd pochodził nieznajomy. Powiedział tylko, że przyjechał autostopem z bardzo daleka. Na wyspę trafił przypadkiem. Nie chciał zdradzić, jaki był jego cel. Ula zauważyła, że kiedy siedzieli sami, wydawał jej się bardziej przyjazny. Julkowi imponowało zachowanie obcego i chciał go namówić, by został na wyspie. Mimo rannej nogi chłopak się nie zgodził. Pestka zarządziła naradę. Zaproponowała, by zabrać nieznajomego do ojca Uli, który przecież był lekarzem. Dziewczynka nie chciała prosić o nic swojego ojca, ale ostatecznie się zgodziła. Kiedy przekazali wieści obcemu, ten się zdenerwował. Podziałał dopiero argument, że z zakażoną raną niczego nie załatwi. Nie chciał tylko iść w towarzystwie dziewcząt.
Ula dotarła do domu i nerwowo oczekiwała na powrót ojca ze szpitala. Po krótkiej rozmowie lekarz zgodził się pomóc chłopcu. Dziewczyna przyprowadziła więc nieznajomego do gabinetu, a potem wróciła do kolegów. Wyznali, że obcy przedstawił im się jako Zenon Wójcik, ale nie dowiedzieli się o wiele więcej. Julek bardzo chciał poczekać, aż przybysz wróci, jednak Marian oznajmił, że muszą już iść na kolację. Ula usiadła sama na werandzie. Okazało się, że doskonale słychać stamtąd, co dzieje się w gabinecie. Doktor Zalewski zbadał Zenka i sprawnie poradził sobie z raną na nodze. Wypisał chłopcu receptę oraz zalecił, by przez trzy dni nie wychodził z łóżka. Chciał wysłać Ulę po rodziców pacjenta. Wtedy ten powiedział, że pochodzi z daleka i jest na wycieczce. Nie chciał dać sobie pomóc. Lekarz poprosił, by Zenek poczekał, aż skończy przyjmować pacjentów, to zawiezie go do szpitala. Chłopiec jednak poszedł w swoją stronę. Kiedy Ula dowiedziała się o tym od pani Cydzikowej, pobiegła go szukać. Nie przyniosło to efektów, więc udała się do Pestki. Razem poszły zobaczyć, czy Zenek nie odwiedził chłopców. Opowiedziały im całą sytuację, ale nie znalazły nieznajomego. Kiedy Ula wróciła do domu, jej ojciec pojechał do pacjenta. Dziewczynka cały wieczór była smutna, że Zenek im nie zaufał.
Bohaterowie lektury „Ten obcy”
Marian Pietrzyk
Dwa lata starszy brat cioteczny Julka. Przyjechał na wakacje do dziadków do Olszyn. Był opanowany, rozsądny i uczciwy. Nie podobało mu się, że musiał kłamać, by utrzymywać pobyt Zenka na wyspie w tajemnicy przed dorosłymi. Miał też moralne opory przed kradzieżą jabłek i bardzo wzburzyła go opowieść przekupki o złodziejstwie Zenka. Ostatecznie jednak bardzo zaangażował się w pomoc koledze, wydając wszystkie pieniądze na autobus do Bielic, by powstrzymać Wójcika przed ucieczką do Warszawy.
Julian Miler
Najmłodszy członek załogi. Czasami jeszcze zachowywał się dziecinnie. Był bardzo żywiołowy, pragnął przeżywać przygody. Zenek fascynował go swoją tajemniczością i samodzielnością. Chciał go zatrzymać na wyspie, żeby uratować się od nudy. Nie podobało mu się, kiedy Marian próbował hamować jego zapędy. Miał starszą siostrę Helcię, ona jednak nie przyjechała do Olszyn.
Ula Zalewska
Najbardziej skryta i cicha z całej załogi. Była bardzo dziewczęca, wrażliwa, trzymająca się z boku. Trudno przychodziło jej mówienie o sobie i swoich uczuciach. Na co dzień mieszkała ze swoimi ciotkami, na wakacje jednak przyjechała do ojca. Była bardzo uczciwa. Jako jedyna nie ukradła jabłek, a potem pracowała przy zbiorze porzeczek, by spłacić dług Zenka. Zajmowała się także psem Dunajem.
Pestka Ubyszówna
Odważna dziewczyna o szarych oczach i czarnych włosach. Mieszkała z mamą w Olszynach. Lubiła być w centrum uwagi. Popisywała się, by zdobyć sympatię Zenka. Julek uważał, że Pestka była trochę jak chłopak, dlatego wolał ją od Uli. Dziewczynka źle znosiła niepowodzenia. Była też zazdrosna o wyznanie Zenka względem Uli. Łatwo nawiązywała nowe znajomości, miała też dobre relacje z matką, dlatego czuła się źle, kiedy przez kolejne tajemnice zaczęły się one psuć.
Zenon Wójcik
Tytułowy obcy. Uciekł ze swojego domu we Wrocławiu, ponieważ po śmierci matki ojciec alkoholik zaczął się nad nim znęcać. Chciał odnaleźć brata swojej mamy, jednak ponaddwutygodniowe poszukiwania nie przyniosły rezultatów. Był zawzięty, tajemniczy i skryty. Jednocześnie cechowała go zaradność i samodzielność. Dowiódł swojej odwagi, kiedy bohatersko uratował dziecko z pędzącego wozu. Nie chciał, by wiedzieli o nim dorośli, bo bał się, że będą mu kazali wrócić do okrutnego ojca, dlatego początkowo nie dawał sobie pomóc. W końcu jednak załoga zyskała jego zaufanie, a doktor Zalewski przyczynił się do odnalezienia wujka Antoniego.
Antoni Janica
Wujek Zenka, brat jego mamy. Dużo podróżował, chociaż z wykształcenia był technikiem. Kiedy doktor Zalewski odnalazł go w Tczewie, powiedział, że z radością przygarnie swojego siostrzeńca.
Dunaj
Bezpański pies tułający się po wsi. Ula go dokarmiała i nadała mu imię. Potem Zenek pomagał jej go oswoić. Mimo ataków Wiktora i Władka, które utrudniały ten proces, ostatecznie Dunaj przekonał się do dzieci.
Motywy literackie w lekturze „Ten obcy”
Motyw matki
Motyw przyjaźni
Motyw dzieciństwa
Motyw wsi
Motyw pracy
Motyw miłości
Motyw śmierci
Motyw domu
Motyw cierpienia
Motyw drogi
Motyw podróży
Motyw rodziny