Granica
Zofia Nałkowska
Czas akcji: Obejmuje kilka lat po I wojnie światowej – lata 20. i 30. XX wieku.
Miejsce akcji: Bliżej nieokreślone, prowincjonalne miasteczko. Zostają wspomniane także: folwark w Boleborzy, Chązebna, Piesznia, Warszawa i Paryż.
Gatunek literacki: Powieść psychologiczno-społeczna
Epoka: XX-lecie międzywojenne
Motywy: miłości, zdrady, małżeństwa, dziecka, choroby, kobiety, żony, matki, cierpienia, śmierci, pracy, biedy, wsi, miasta
Streszczenie lektury „Granica”
Rozdział 1
Na ród Ziembiewiczów spadła niespodziewana tragedia. Zenon Ziembiewicz zmarł nagle, a do śmierci mężczyzny miała przyczynić się Justyna Bogutówna, była protegowana jego żony oraz jego rzekoma kochanka. Dziewczynę aresztowano.
Rodzice Zenona, Walerian Ziembiewicz oraz Joanna z Niemierów, gospodarowali w jednym z majątków rodziny Tczewskich – Boleborzy. Oboje wywodzili się z rodów szlacheckich, jednak stracili swoje ziemie. Walerian był kiepskim zarządcą i ciągle zdradzał żonę, a ona za każdym razem mu wybaczała. Kiedy Zenon dorósł i zdobył wykształcenie zrozumiał, że jego rodzice byli niedoedukowani i leniwi. W mieście, w którym się uczył, poznał Elżbietę Biecką, z którą łączyła go burzliwa relacja.
Rozdział 2
Cecylia Kolichowska, z domu Biecka, była doświadczoną przez życie kobietą. Miała za sobą dwa małżeństwa, a teraz sama zarządzała kamienicą przy ulicy Staszica. Wynajmowała lokale różnym rodzinom - niektóre z nich zalegały z komornym. Jej prywatne mieszkanie było całe dość ciemne od tej zieleni, zawalone ciężkimi, natłoczonymi meblami z dębu i orzecha, pełne pluszu, dywanów, portier, kozetek, otoman i serwet. Dla Zenona, który uczył się wtedy w ósmej klasie gimnazjum, był to jednak najpiękniejszy salon, jakikolwiek widział.
Chłopiec przychodził uczyć algebry Elżbietę Biecką, bratanicę pani Cecylii. Z czasem zaczął odwiedzać ją prawie codziennie. Elżbieta domyślała się, że był w niej zakochany, sama jednak darzyła nieodwzajemnionym uczuciem żonatego rotmistrza Awaczewicza, którego spotykała u swojej nauczycielki francuskiego, Julii Wagner. Zenonowi dokuczała i nawet, gdy zauważała w nim coś pozytywnego, myślała o tym ze wstrętem.
Rozdział 3
Dom był stary i pani Cecylia rzadko przyjmowała w nim gości. Wszystkie jej znajome pojawiały się ukradkiem, pojedynczo, i nie były mile widziane przez gospodynię. Szczególną okazją były imieniny kobiety 22 listopada. Wtedy salon zapełniał się starszymi paniami. Elżbieta towarzyszyła ciotce w tych spotkaniach i usługiwała gościom.
Podczas jednego z takich przyjęć kobiety rozpoczęły pogawędkę o służących. Większość uważała ich za ludzi gorszych i głupszych od pozostałych. Pani Warkoniowa opowiedziała o czterdziestoletniej wdowie Bogutowej, którą wyrzuciła, bo ta nagle zaszła w ciążę. Służącą z dzieckiem przyjęła hrabina Tczewska.
Elżbieta, słuchając starszych pań i ich wspomnień, postanowiła, że nigdy nie wyjdzie za mąż i będzie okrutna dla mężczyzn. Cierpiała, ponieważ była nieszczęśliwie zakochana, a także tęskniła za rodzicami, którzy wyjechali i przestali się do niej odzywać.
Rozdział 4
Mieszkanie pani Cecylii jako jedyne miało wyjście na ogród i pozostali lokatorzy kamienicy nie mieli do niego wstępu. Mimo to czasem zdarzały się kradzieże kwiatów i owoców, które szczególnie denerwowały gospodynię. Elżbieta ze swojego okna mogła obserwować podwórze, oddzielone od ogrodu parkanem. Miał tam budę kundel Fitek. Przechodzili tamtędy również ubodzy mieszkańcy sutereny, nazywani ludźmi podziemnymi. Elżbieta widywała panią Gołąbską z rocznym synkiem. Kobieta była teraz w ciąży, która zagrażała jej życiu, bo chorowała na nerki.
Pewnego czerwcowego dnia Biecka została wezwana na lekcję do panny Julii Wagner. Drzwi otworzył jej rotmistrz Awaczewicz i niespodziewanie ją pocałował. Elżbieta nie rozumiała, co się stało. Nie mogła skupić się podczas nauki. Kiedy po godzinie mężczyzna chciał ją odprowadzić do domu, odmówiła. Kiedy Julia zaczęła kłócić się z Awaczewiczem, Biecka skorzystała z okazji i uciekła. Biegnąc do domu, wpadła na Zenona Ziembiewicza. Powiedziała mu jednak, że nie będzie z nim robić zadań i żeby wrócił następnego dnia. Po podwieczorku usiadła przy biurku i wpatrywała się w panieńskie zdjęcie swojej matki. Kiedy usłyszała wycie Fitka, chciała go wyprowadzić na spacer, jednak ciotka kategorycznie jej zabroniła. Elżbieta współczuła psu, który wiecznie przywiązany był do jednego miejsca, bo czuła się podobnie. Położyła się do łóżka i zaczęła płakać.
Rozdział 5
Dziewiętnastoletnią Justynę Bogutównę Zenon pierwszy raz zobaczył w boleborzańskim ogrodzie, kiedy zajmowała się haftowaniem. Jako mała dziewczynka przyjaźniła się z jedną z córek państwa Tczewskich, u których jej matka została kucharką. Niestety, po pięćdziesiątym roku życia starsza kobieta zaczęła chorować. Pracowała w innych majątkach, aż wreszcie trafiła razem z córką do biednej Boleborzy. Zenon myślał wtedy przede wszystkim o swoim doktoracie z włoskiej politki kolonialnej i unikał Justyny. Dziewczyna haftowała ogromne ilości nieużywanych obrusów i serwet.
Bohaterowie lektury „Granica”
Zenon Ziembiewicz
Główny bohater powieści. Syn zubożałych szlachciców, który zdobył w Paryżu wyższe wykształcenie. Po studiach zaproponowano mu pracę redaktora w czasopiśmie „Niwa”, a później stanowisko prezydenta miasta. Miał w życiu wiele kochanek, z imienia zostały wskazane Adela, Justyna i Elżbieta, która została jego żoną. Zawsze szukał usprawiedliwienia dla swoich romansów i oczekiwał od Elżbiety wybaczenia. Zapłacił za aborcję Justyny, doprowadzając ją tym samym do choroby. Wspierał dziewczynę finansowo, dbał o to, by miała pracę i opiekę lekarską, choć był niezadowolony, że nie mógł uwolnić się od tej relacji. Mieszkańcy miasta stopniowo zaczęli zwracać się przeciwko niemu. Po tym, jak Justyna oślepiła go kwasem, popełnił samobójstwo.
Elżbieta Biecka
Mieszkała u swojej ciotki, Cecylii Kolichowskiej, ponieważ jej rodzice rozwiedli się, kiedy miała rok i wyjechali. Gdy miała piętnaście lat, zakochany w niej Zenon uczył ją algebry. Sama była nieszczęśliwie zakochana w rotmistrzu Awaczewiczu, a znając opowieści ciotki i jej koleżanek, nie chciała nigdy zawierać małżeństwa. Mimo to po wielu latach uległa Zenonowi. Elżbieta zawsze czuła się samotna. Tęskniła za matką, choć uważała ją za niedobrą kobietę. Wstawiała się za wszystkimi mieszkańcami kamienicy ciotki, opiekowała się też Cecylią, kiedy ta zachorowała. Wybaczyła Zenonowi zdradę, choć cierpiała, kiedy ten nie mógł uwolnić się od swojego romansu. Po śmierci męża wyjechała za granicę, zostawiając syna pod opieką teściowej.
Joanna z Niemierów Ziembiewiczowa
Matka Zenona, pieszczotliwie nazywana Żancią. Była zawsze radosna, nawet po śmierci męża, bezgranicznie ufała w Boską Opatrzność. Kochała swoją rodzinę, a Walerianowi wybaczała wszystkie zdrady. Zajmowała się głównie grą na fortepianie, śpiewem i wydawaniem poleceń służbie, a później także opieką nad wnukiem.
Walerian Ziembiewicz
Ojciec Zenona. Z pochodzenia szlachcic, który stracił majątek zarówno swój, jak i żony. Został zarządcą w Boleborzy, lecz nie wykonywał należycie swojej roli. Był lekkoduchem, spełniał głównie swoje zachcianki, polując, pijąc i uwodząc kobiety. Z synem miał nikły kontakt. Pod koniec życia bardzo się zestarzał, przytył i chorował. Po jego śmierci pani Żancia zamieszkała z synem.
Justyna Bogutówna
Nieślubna córka Karoliny Bogutowej. W młodości przyjaźniła się z córką hrabiny Tczewskiej. Lubiła plotkować, była radosna, ciepła i pracowita. Kochała Zenona. Niestety wszystko się zmieniło, kiedy w wyniku romansu zaszła w ciążę i za namową ukochanego dokonała aborcji. Bardzo cierpiała, stopniowo popadając w coraz większą apatię. Po nieudanej próbie samobójczej zaatakowała Zenona kwasem i została aresztowana.
Cecylia Kolichowska
Siostra ojca Elżbiety, właścicielka kamienicy przy ulicy Staszica. Jej pierwszy mąż uciekł za granicę, założył nową rodzinę, a później popełnił samobójstwo. Drugi był zazdrosny, oszukiwał kobietę i zdradzał ją. Była rozczarowana życiem i ponura, nie lubiła przyjmować gości. Cieszyła się tylko z obecności Elżbiety, którą zaopiekowała się po rozwodzie rodziców dziewczyny. To bratanica zajmowała się nią, kiedy ciężko zachorowała. Przed śmiercią zdążyła pogodzić się z synem, co przyniosło jej ulgę.
Karol Wąbrowski
Syn pani Cecylii z pierwszego małżeństwa. W dzieciństwie poważnie chorował, co ostatecznie doprowadziło go do kalectwa. Przez wiele lat nie utrzymywał kontaktu z matką, mając jej za złe to, że wyszła drugi raz za mąż. Ostatecznie wrócił do kraju, kiedy Kolichowska ciężko zachorowała. Po jej śmierci przejął opiekę nad kamienicą.
Adolf Czerlon
Proboszcz w Chązebnej, znajomy Zenona Ziembiewicza i Karola Wąbrowskiego z czasów paryskich. Studiował na Sorbonie. W życiu zaznał nędzy i ciężkiej pracy. Twierdził, że w swoim powołaniu odnalazł spokój.
Pani Niewieska
Matka Elżbiety, która zostawiła swoją córkę pod opieką pani Kolichowskiej i utrzymywała z nią nikły kontakt. Podróżowała po świecie, korzystając z różnych rozrywek i towarzystwa mężczyzn. Była bardzo piękna i Biecka zazdrościła jej urody, jednocześnie uważając swoją rodzicielkę za niedobrą kobietę.
Jasia Gołąbska
Córka Borbockiego, ogrodnika Tczewskich, przyjaciółka Justyny. Po wyjściu za mąż zamieszkała w mieście, gdzie spotkał ją okropny los. Była chorowita, a wszystkie jej dzieci umierały wcześnie. Porzucona przez Gołąbskiego, mieszkała razem z chorą matką i bratem w niewielkim pokoiku w piwnicy, w którym nie było warunków do życia. Najpierw, po długiej chorobie zmarła pani Borbocka, potem najmłodsza córka Jasi, Jadwisia, a na koniec ona sama, przegrywając walkę z gruźlicą.
Franek Borbocki
Brat Jasi. Znał Justynę jeszcze z Boleborzy i podkochiwał się w niej. Pracował w fabryce, utrzymując rodzinę i mieszkając z nimi w piwnicy kamienicy przy Staszica. Potem trafił do więzienia. Kiedy został wypuszczony, podobno miał szukać aresztowanej Justyny.
Czechliński
Właściciel czasopisma „Niwa”, późniejszy starosta miejski. Zenon zadłużył się u niego, by móc kontynuować studia w Paryżu. Ziembiewicz spłacał swój dług, pisując do gazetypolityczne artykuły niezgodne ze swoimi przekonaniami, a później pracując jako jej redaktor.
Łucja Posztraska
Mieszkanka kamienicy pani Kolichowskiej oraz jej przyjaciółka. Mimo niechęci Cecylii często ją odwiedzała. Była pogodna, lubiła rozmawiać i zawsze broniła swojego męża pijaka.
Motywy literackie w lekturze „Granica”
Motyw miłości
Motyw kobiety
Motyw żony
Motyw matki
Motyw cierpienia
Motyw śmierci
Motyw pracy
Motyw biedy
Motyw wsi
Motyw miasta