Świtezianka
Adam Mickiewicz
Czas i miejsce akcji: Bliżej nieokreślony; odległa przeszłość, znana jest pora doby – noc, a także pora roku, w której zamyka się akcja utworu – koniec lata, początek jesieni. Brzeg jeziora Świteź i okoliczny las, szczególnie miejsce pod modrzewiem
Gatunek literacki: Ballada – jest to gatunek synkretyczny, co oznacza, że łączy cechy trzech rodzajów literackich: epiki, liryki i dramatu
Epoka: Romantyzm
Motywy: jeziora, lasu, przyrody, nocy, tajemnicy, miłości, przysięgi, próby, pokusy, winy i kary, zjawy, magii, baśniowy, fantastyczny
Streszczenie lektury „Świtezianka”
Na początku ballady pojawia się wspomnienie jeziora o nazwie Świteź. To właśnie nad jego brzegiem, przy świetle księżyca, spotykali się kochankowie: młody strzelec, myśliwy z tamtejszego boru, oraz tajemnicza dziewczyna. On dawał jej kwiatki do wianka, a ona obdarowywała go malinami. Na schadzki zawsze wybierali miejsce pod modrzewiem.
Młodzieniec, bardzo zakochany w swej pięknej dziewczynie, wielokrotnie próbował dowiedzieć się czegoś więcej o jej domu, rodzicach i pochodzeniu. Jednak ona nie chciała mu nic o sobie powiedzieć. Mimo to, strzelec, targany gorącymi uczuciami, pragnął jak najszybciej zamieszkać ze swoją kochanką i otwarcie deklarował jej swoje zamiary. Mówił, że ma chatkę w lesie, gdzie będzie im pod dostatkiem mleka, owoców i zwierzyny. Jednak dziewczyna studziła jego zapał, powołując się na słowa ojca: „Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie, / A w sercu lisie zamiary”. Nade wszystko bała się obłudy mężczyzn. Może i by przystała na prośby chłopaka, ale nie była pewna, czy jego uczucia względem niej będą stałe. Słowa dziewczyny uraziły dumę młodzieńca, więc zaczął się zarzekać, że dotrzyma swej ukochanej wierności. W tym celu nawet uklęknął, chwycił garść piasku i wezwał na świadków wszystko, co najświętsze i same moce piekielne. Wtedy dziewczyna zwróciła mu uwagę, aby zapamiętał, co jej przysiągł: „Dochowaj, strzelcze, to moja rada: / Bo kto przysięgę naruszy, / Ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!”. I wtedy zniknęła niczym wiatr. Kiedy strzelec został sam w lesie, zaczął wracać do domu drogą wzdłuż jeziora. Po pewnym czasie toń Świtezi zaczęła się burzyć, aż w końcu wyłoniła się z niej dziewicza piękność. Była to nimfa wodna, pełna wdzięku i uroku. Zaczęła kusić młodzieńca słowami, że mogą wspólnie pląsać po jeziorze, pluskać się w jego toni, a nocami spać na łożu z liliowych kwiatów. Postać z jeziora coraz bardziej zbliżała się do młodzieńca. Strzelec podbiegł do jeziora i już miał skoczyć, ale jednak się powstrzymał. Wtedy fala zaczęła łaskotać go w stopy, coraz bardziej kusząc do wejścia. Młodzieniec poczuł ogromną błogość i zapomniał o swojej dziewczynie oraz o przysiędze, którą chwilę wcześniej jej złożył. Pobiegł po tafli jeziora przed siebie, wprost do pięknej nieznajomej. Już prawie ją całował, kiedy nagle opadł blask, który roztaczał się wokół nimfy i strzelcowi ukazała się dziewczyna spod lasku. Rzekła ona do młodzieńca: „A gdzie przysięga? gdzie moja rada? / Wszak kto przysięgę naruszy, / Ach, biada jemu, za życia biada! / I biada jego złej duszy!”. Po czym rzuciła na niego klątwę, według której jego dusza miała doczekać tysiąca lat pod modrzewiem, cierpiąc piekielne męki i nie mając czym zgasić gorąca.
Woda ponownie zaczęła się burzyć, a silny nurt porwał w głębiny jeziora młodzieńca i dziewczynę. Od czasu tego wydarzenia toń Świtezi pozostała niespokojna, a przy świetle księżyca snuła się para cieni. Byli to strzelec i dziewczyna spod lasku. Podczas gdy nimfa tańcowała po tafli jeziora, młodzieniec jęczał pod modrzewiem.
Bohaterowie lektury „Świtezianka”
Młody strzelec
Był myśliwym w borze otaczającym jezioro Świteź. Nocami spotykał się z piękną dziewczyną spod lasku, której dawał kwiaty do wianka. Wielokrotnie próbował dowiedzieć się czegoś więcej na temat ukochanej, jednak ta nie chciała mu zdradzać swoich tajemnic. Kiedy minęło lato, strzelec zaproponował swojej dziewczynie, żeby zamieszkała razem z nim w jego chatce. Po wyrażeniu przez ukochaną wątpliwości co do tego pomysłu, młodzieniec zarzekał się, że dochowa jej wierności. Kiedy później był kuszony przez tajemniczą nimfę wodną, na początku nie chciał ulec jej wdziękom. Jednak ostatecznie zapomniał o swojej dziewczynie i złamał złożoną przysięgę, za co został surowo ukarany. Jego duch przez tysiąc lat miał cierpieć męki i jęczeć pod modrzewiem – dawnym miejscem schadzek z ukochaną.
Tajemnicza dziewczyna
Dziewczyna spod lasku, która okazała się być nimfą wodną – Świtezianką. Nazwa ta pochodzi od jeziora Świteź, z którego się wyłaniała. Dziewczyna nie ufała obietnicom i pięknym deklaracjom mężczyzn. Mimo że kochała strzelca, chciała być pewna stałości jego uczuć. Pod postacią nimfy wodnej kusiła swego młodzieńca, który ostatecznie dopuścił się zdrady. Wtedy rzuciła na niego straszną klątwę. Pod koniec ballady jej duch pląsał po jeziorze przy świetle księżyca.