Dzieje Tristana i Izoldy
Nieznany, ale Joseph Bédier dokonał rekonstrukcji tekstu i opublikował go we współcześnie znanej formie
Czas akcji: Już po wprowadzeniu chrześcijaństwa; wczesne średniowiecze, co sugerują liczne walki między księstwami i regionami
Miejsce akcji: Miejsca rzeczywiste i baśniowe, początek fabuły dzieje się w Kornwalii, później akcja przenosi się do Lonii – ojczyzny ojca Tristana, następnie pojawiają się: Tyntagiel, Irlandia, Wyspa Świętego Samsona, Walia, las moreński, Galia, Bretania, Karheń oraz krainy, które przemierzył Tristan, a które nie zostały podane z nazwy
Gatunek literacki: Romans rycerski (powieść o czynach rycerskich)
Epoka: Średniowiecze
Motywy: męża, żony, małżeństwa, wojny, choroby, dziecka, porwania, króla, władzy, rycerza, dziedzictwa, obyczajów, walki, odwagi, idealnej miłości, tęsknoty, magii, czarów, trucizny, kobiety, mężczyzny, kochanki, ucieczki, podstępu, podróży, winy, kary, pokuty, śmierci
Streszczenie lektury „Dzieje Tristana i Izoldy”
I. Dziecięctwo Tristana
To rzecz o Tristanie i Izoldzie królowej. Słuchajcie, w jaki sposób w wielkiej radości, w wielkiej żałobie miłowali się, później zasię pomarli w tym samym dniu, on przez nią, ona przez niego. Król Marek panował w królestwie Kornwalii. Niepokoili go nieprzyjaciele, więc na ratunek ruszył mu Riwalen, król ziemi lońskiej. W nagrodę Marek dał mu swą siostrę, piękną Blancheflor, za żonę. Ślub wzięli w klasztorze tyntagielskim, a Riwalen niesłychanie ją miłował. Niestety jednak krótko po ślubie doszła go wiadomość, że dawny wróg, diuk Morgan, napadł na ziemię lońską i ją pustoszy. Riwalen zebrał okręty i wziął brzemienną wówczas Blancheflor do swojego kraju. Tam zostawił królową w zamku pod pieczą marszałka Rohałta (którego wszyscy z powodu jego wierności nazywali Rohałtem Dzierżącym Słowo), następnie pojechał na wojnę.
Blancheflor długo czekała, lecz niestety jej mąż zginął. Kobieta również pragnęła umrzeć. Trzy dni czekała, by pójść w ślady męża, a czwartego wydała na świat Tristana, którego imię oznacza: „przybył na ziemię przez smutek”. Po jego narodzeniu królowa umarła. Sierotę przyjął Rohałt Dzierżący Słowo. Jako że ludzie wrogiego diuka Morgana opanowali zamek, marszałek podał chłopca za własnego syna, by go nie zamordowano. Kiedy Tristan skończył siedem lat, Rohałt powierzył go nauczycielowi, dobremu koniuszemu imieniem Gorwenal, który nauczył chłopca walczyć, polować, grać na instrumentach i jeździć konno. Tristan wyrósł na szlachetnego, odważnego i przystojnego młodzieńca, lecz wciąż nie znał prawdy o swoim pochodzeniu.
Pewnego dnia norwescy kupcy zwabili młodzieńca na statek i uprowadzili go. Morze nie lubiło jednak rabunków i zdrad, więc rozpętał się sztorm i przez osiem dni i nocy statek błądził na oślep. W końcu marynarze przysięgli, że uwolnią Tristana, i spuścili go w czółnie, by mógł dopłynąć do brzegu. Tym sposobem młodzieniec dotarł do Kornwalii. Tam został świadkiem zabicia jelenia przez myśliwych. Jeden łowczy chciał poderżnąć zwierzęciu gardło, lecz Tristan zaprotestował. Pokazał im, w jaki sposób on oprawia jelenia, a myśliwi się zachwycili i zaproponowali, że zaprowadzą go do ich króla, Marka. Władca, nie wiedząc czemu, wzruszył się na widok Tristana. Wieczorem, po uczcie, młodzieniec zagrał na harfie i zaśpiewał. Król Marek w zachwycie poprosił Tristana, by został na jego dworze. Tak też się stało i przez trzy lata młodzieniec towarzyszył Markowi, który bardzo go umiłował. Kochali Tristana także inni, a szczególnie kasztelan, Dynas z Lidanu. Po upływie trzech lat Rohałt odnalazł Tristana i wyjawił królowi, że ów jest jego siostrzeńcem, pokazując mu kamień szlachetny, którym Marek obdarował kiedyś Blancheflor w darze weselnym. Tristan otrzymał od wuja oręż rycerski, wrócił do ziemi lońskiej, zabił diuka Morgana i pomścił ojca, odzyskując jego kraj. Po czym postanowił oddać Lonię Rohałtowi i jego potomkom, a sam wybrał służbę królowi Markowi.
II. Morhołt z Irlandii
Kiedy Tristan wrócił do Kornwalii, dowiedział się, że władca Irlandii uzbroił flotę, aby spustoszyć Kornwalię, gdyż król Marek wzbraniał się przed złożeniem mu haraczu już od piętnastu lat. Jako swojego posłańca wysłał do Tyntagielu olbrzymiego rycerza, Morhołta, którego siostrę poślubił i którego nikt nie mógł zwyciężyć w walce. Posłaniec zażądał należnej daniny oraz, w ramach kary za zwłokę, trzystu młodych chłopców i trzystu młodych dziewcząt w wieku piętnastu lat, wybranych losem. Po czym Morhołt spytał, kto przyjmie jego wyzwanie i stanie z nim do pojedynku. Wtedy zgłosił się Tristan i w wyznaczonym dniu popłynął na Wyspę Świętego Samsona, gdzie stoczył bitwę z irlandzkim rycerzem i ją wygrał. Młodzieniec stał się bohaterem narodowym. Natomiast do Irlandii przywieziono ciało Morhołta. Jego siostrzenica, Izolda Jasnowłosa, mocno go opłakiwała i wyjąwszy z czaszki wuja kawałek miecza jego przeciwnika, schowała go w szkatule z kości słoniowej, cennej jak relikwiarz. Od tego dnia Izolda Jasnowłosa nauczyła się nienawidzić imienia Lończyka Tristana.
Tymczasem w Tyntagielu Tristan chorował – okazało się, że ostrze Morhołta było zatrute, i teraz z młodzieńca wypływała zatruta krew. Został przeniesiony na wzgórze niedaleko morza. Ubłagał w końcu króla Marka, by pozostawił go na barce bez wioseł, aby fale zaniosły go tam, gdzie ktoś będzie potrafił go jeszcze wyleczyć. Przy Tristanie ułożono jedynie lutnię. I tak siedem dni i siedem nocy morze go nosiło. Wreszcie zbliżył się do brzegu, a rybacy usłyszeli melodię. Przejęli Tristana i zanieśli do swej pani, Izoldy Jasnowłosej. Okazało się bowiem, że młodzieniec trafił do portu Weisefort, gdzie był grób Morhołta. Tristan opowiedział Izoldzie, że jest lutnistą, że przeprawiał się przez morze na kupieckim statku, ale napadli go piraci. Uwierzono mu. Trucizna tak zniekształciła jego rysy, że nikt nie rozpoznał w nim rycerza z Wyspy Świętego Samsona. Kiedy jednak po czterdziestu dniach Izolda niemal go uleczyła, jego wdzięk zaczął się odradzać i Tristan zrozumiał, że musi uciekać. Wymknął się więc i wrócił do króla Marka.
III. Szukanie pięknej o złotych włosach
Na dworze króla Marka było czterech baronów, którzy byli zdradzieccy i nienawidzili Tristana za jego męstwo i miłość, którą darzył go władca. Nazywali się: Andret, Gwenelon, Gondoin i Denoalen, a pierwszy z nich był jak Tristan siostrzeńcem króla. Wiedzieli, że Marek zamierza przekazać ziemię Tristanowi, więc zaczęli podjudzać przeciw niemu szlachtę Kornwalii. Wmawiali, że młodzieniec z pewnością jest czarnoksiężnikiem. Baronowie chcieli, by król wybrał sobie żonę, na co ten oznajmił, że za czterdzieści dni objawi im swą wolę.
Gdy nastał wyznaczony dzień, Marek rozmyślał, gdzie znaleźć tak daleką i niedostępną córkę króla, by mógł udawać, że chce ją pojąć za żonę. Wtedy przez okno wleciały dwie jaskółki, a z ich dzióbków wypadł długi, złocisty kobiecy włos. Król oznajmił swoim baronom, że się ożeni, jeśli znajdą dla niego tę, do której należy ów włos. Baronowie zrozumieli, że z nich zadrwiono, i sądzili, że to sprawka Tristana. Ten jednak chciał pokazać, że kocha swego wuja szczerą miłością, i widząc ów złoty włos, wspomniał Izoldę Jasnowłosą. Zaplanował więc, że uda się do jej kraju i przywiedzie do zamku Marka królową o złotym warkoczu.
Po zgromadzeniu na statku właściwego ekwipunku Tristan z załogą wyruszyli do Irlandii. Gdy dotarli do Weisefort, młodzieniec dowiedział się o grasującym smoku, który usadawia się u bram miasta i nie pozwala nikomu przejść, dopóki nie dostanie młodej dziewczyny na pożarcie. Król Irlandii, Anguish, ogłosił, że temu, kto zgładzi potwora, da za żonę swą córkę, Izoldę. Tristan postanowił zabić smoka. Broń jednak nie czyniła mu żadnych szkód. Ostatecznie młodzieniec wbił potworowi klingę w paszczę, a ta przebiła jego serce. Bohater odciął także język smoka i schował do spodni, lecz sączył się z niego jad. W wysokich trawach Tristan upadł, wydawałoby się, że bez życia.
Był pewien człowiek, nazywał się Aguynguerran Rudy, kasztelan króla Irlandii, który z natury był tchórzem, ale zabiegał o Izoldę Jasnowłosą. Codziennie rano spotykał się ze smokiem. Kiedy teraz odkrył, że ten jest martwy, pomyślał, że pewnie jego pogromca również wyzionął gdzieś ducha. Uciął więc potworowi głowę i zaniósł królowi, żądając nagrody. Władca nie do końca w to uwierzył, dlatego postanowił zebrać baronów, aby Aguynguerran pokazał im dowody zwycięstwa. Kiedy Izolda dowiedziała się, że ma zostać nagrodą takiego tchórza, wzięła ze sobą sługę Perynisa oraz służącą Brangien i we troje ruszyli ku mieszkaniu smoka. Tam dostrzegła ślady kopyt konia, który z pewnością nie był okuty w tym kraju. Domyśliła się, że to jakiś cudzoziemiec zabił smoka, ale nie było wiadomo, czy jeszcze żył. Szukali długo, ale wreszcie odnaleźli oddychającego jeszcze rycerza. Wtedy zaniesiono go do matki Izoldy, która się nim zajęła. Znaleziono przy nim odcięty smoczy język. Izolda zauważyła w rynsztunku rycerza miecz z ubytkiem i poznała, że jest to zabójca jej wuja. Młodzieniec udowodnił jej jednak, że zwyciężył z nim w uczciwym pojedynku. Wyznał również, iż do Tyntagielu przyleciały dwie jaskółki z jej złotym włosem, co uznał za obwieszczenie pokoju i miłowania, dlatego postanowił ją odnaleźć i dlatego też walczył ze smokiem. Izolda ucałowała Tristana w usta na znak pokoju.
W dniu zebrania baronów Tristan wysłał potajemnie Perynisa na swój statek z rozkazem dla drużyny, aby przystrojeni pojawili się na dworze. Tak też się stało. Izolda powiedziała ojcu, że jest człowiek, który udowodni kasztelanowi kłamstwa, i poprosiła, by król odpuścił mu dawne winy. On zaś to obiecał, dając jej pocałunek łaski i pokoju. Wtedy wprowadziła Tristana, a Irlandczycy rozpoznali w nim zabójcę Morhołta i żądali jego śmierci. Natomiast stu żołnierzy Tristana oddało mu pokłon. Król darował młodzieńcowi winę, całując go w usta. Wtedy ów pokazał język smoka, a kasztelan przyznał się do kłamstwa. Tristan przemówił, wyznając, że przybył w pokojowych zamiarach, a znakiem tego jest zabicie przez niego smoka oraz pragnienie króla Kornwalii, by uczynić Izoldę królową. Dziewczyna poczuła się przez Tristana oszukana i wzgardzona, gdyż teraz zamierzał ją oddać innemu. Tak dla miłości króla Marka chytrością i siłą Tristan dopełnił szukania Królowej o złotym warkoczu.
Bohaterowie lektury „Dzieje Tristana i Izoldy”
Król Marek
Władca Kornwalii; dobry, uczciwy, sprawiedliwy; wzór średniowiecznego władcy. Brat Blancheflor, wuj Tristana. W pewnym sensie jest postacią tragiczną, gdyż kocha Tristana i Izoldę. W swoim siostrzeńcu chce widzieć przyjaciela, a w królowej – idealną żonę. Początkowo nie wierzy w zdradę Tristana i Izoldy. Mimo że był moment, w którym król chciał zgładzić kochanków, ostatecznie darował im życie, żonę przyjął z powrotem i zawsze miał siostrzeńca w sercu. O jego miłości do nich świadczy również to, że po śmierci Tristana i Izoldy odebrał ich ciała i je pochował. Zabronił też ucinać głóg, który połączył oba groby.
Tristan
Syn Riwalena i Blancheflor. Jego imię oznacza „przybył na ziemię przez smutek”. Bardzo długo nie wiedział o swoim królewskim pochodzeniu. Tristan to wzór średniowiecznego rycerza. Oddanie służył królowi Markowi i stał się jego przyjacielem. Zrezygnował nawet z prawa do swoich ziem i oddał je Rohałtowi. Swoimi czynami chciał udowodnić, że kocha Marka szczerą i bezinteresowną miłością. Po wypiciu napoju miłosnego dopuścił się zdrady swego wuja, lecz później, dręczony wyrzutami sumienia, oddał mu żonę. Tristan stał się rozpaczliwie zakochanym mężczyzną, który odchodził od zmysłów z tęsknoty za ukochaną. Ostatecznie umarł z rozpaczy, myśląc, że ukochana nie przybyła go pożegnać.
Riwalen
Król ziemi lońskiej, ojciec Tristana. Zginął podczas walki z diukiem Morganem, który najechał jego kraj, i zostawił brzemienną Blancheflor.
Blancheflor
Piękna siostra króla Marka, została żoną Riwalena w nagrodę za pomoc, jaką ten ofiarował jej królestwu. Matka Tristana, która zmarła po jego narodzinach.
Rohałt Dzierżący Słowo
Marszałek na dworze króla Riwalena. Człowiek, który przyjął Tristana i wychował jak syna. Jego przydomek wziął się od cechującej go wierności. Po porwaniu Tristana szukał go przez trzy lata.
Gornwenal
Koniuszy na dworze króla Riwalena. Nauczyciel, a później wierny giermek Tristana. To on zabił barona Gwenelona i przyniósł Tristanowi jego głowę.
Morhołt
Najpotężniejszy wojownik Irlandii, wuj Izoldy Jasnowłosej. Na Wyspie Świętego Samsona zginął w walce z Tristanem od uderzenia w czaszkę.
Anguish
Król Irlandii, ojciec Izoldy Jasnowłosej. Przebaczył Tristanowi i oddał mu swą córkę, by zawiózł ją królowi Markowi.
Izolda Starsza
Królowa Irlandii, matka Izoldy Jasnowłosej. Chcąc zapewnić szczęście córce, która miała wyjść za króla Marka, przygotowała dla nich napój miłosny, który przypadkiem i paradoksalnie stał się przyczyną nieszczęścia Izoldy Jasnowłosej i Tristana.
Izolda Jasnowłosa
Córka Anguisha i Izoldy Starszej. Uleczyła Tristana, nie wiedząc, że pomaga zabójcy swego wuja, gdyż trucizna zniekształciła rysy młodzieńca, a on sam podał się za lutnistę. Gdy przy drugim spotkaniu rozpoznała Tristana przez jego uszczerbiony miecz, ostatecznie mu przebaczyła, gdyż młodzieniec dowiódł, że pokonał jej wuja uczciwie. Opłakiwała swój los, kiedy okazało się, że Tristan chce ją wydać za króla Kornwalii; poczuła się przez niego oszukana i zdradzona. Po wypiciu napoju miłosnego zakochała się w młodzieńcu i wielokrotnie ryzykowała, kontynuując z nim romans. Izolda była piękna, miała smukłą sylwetkę i charakterystyczne złote włosy. Kierowała się emocjami, potrafiła wybuchnąć, okazać swój gniew, była dumna. Z drugiej strony kochała mocno i tęskniła za ukochanym. Była też przebiegła i sprytna. Na widok nieżywego Tristana zmarła z rozpaczy po stracie ukochanego.
Aguynguerran Rudy
Kasztelan króla Irlandii, tchórz, który starał się o rękę Izoldy Jasnowłosej. Przypisał sobie zabicie smoka, lecz gdy Izolda odnalazła Tristana, który miał przy sobie odcięty smoczy język, jego kłamstwo wyszło na jaw.
Brangien
Wierna przyjaciółka i służąca Izoldy Jasnowłosej. To jej królowa Irlandii przekazała bukłak z napojem miłosnym, aby go pilnowała i w noc poślubną podała do picia królowi Markowi i Izoldzie Jasnowłosej. Służąca nie dopilnowała napoju i kiedy Tristan z Izoldą go wypili, w ramach zadośćuczynienia ofiarowała im swe życie. W czasie nocy poślubnej zastąpiła królową. Ostrzegała też swoją panią przed podejrzeniami baronów i wymyślała sposoby, by kochankowie mogli się potajemnie spotykać.