Romeo i Julia

William Szekspir

  • Szkoła średnia
  • Lektura obowiązkowa

Czas akcji: Akcja tragedii nie jest datowana historycznie, zakłada się jednak, że dzieje się ona w czasach powstania dzieła. Wydarzenia rozgrywają się w trakcie pięciu letnich dni – od niedzielnego poranka do piątkowego świtu. Są także podane konkretne informacje na temat pory dnia i godziny, w których rozgrywają się sceny.

Miejsce akcji: Wydarzenia rozgrywają się we Włoszech, a dokładnie w Weronie. Bohaterowie przebywają w wielu jej częściach: w parkach, na placach, ulicach, a na końcu także na cmentarzu i w grobowcu. Jedynie w scenie I aktu V akcja przenosi się do Mantui.

Gatunek literacki: Tragedia

Epoka: Renesans/Barok

Motywy: konfliktu pokoleń, konfliktu rodów, sporu, kłótni, buntu, zemsty, przeznaczenia, miłości, rozłąki, cierpienia, żałoby, łez, podstępu, pojedynku, śmierci, trucizny, samobójstwa, kary, przebaczenia, zgody

Streszczenie lektury „Romeo i Julia”

Prolog

  Na początku pojawia się sonet, który wprowadza w tematykę i nastrój utworu. To zapowiedź tragicznych wydarzeń w Weronie, które są udziałem skłóconych od wieków rodów Kapuletów i Montekich. Dowiadujemy się, że dojdzie do spotkania dwojga kochanków narodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą oraz ich przedwczesnej śmierci, która to dopiero pogodzi zwaśnione rodziny.

Akt I

Scena I

  O godzinie dziewiątej na publicznym placu w Weronie zjawiają się uzbrojeni słudzy Kapuletów – Samson i Grzegorz. Są gotowi do walki z każdym, kto ich do tego sprowokuje. Między mężczyznami dochodzi do słownej przepychanki o to, który z nich wykaże się większą odwagą. W tym czasie na placu pojawiają się słudzy Montekich – Abraham i Baltazar. Między mężczyznami rozpoczyna się kłótnia. Wtedy nadchodzi Benwolio, który jest bratankiem pana Monteki oraz przyjacielem Romea. Próbuje nakłonić służących, aby się rozeszli, rozdzielając ich swoim mieczem. Na plac przybywa również Tybalt, bratanek pani Kapulet i wróg Benwolia. Jest zły, że ten krzyżuje oręż z parobkami, i sam postanawia wyzwać go na pojedynek. Tybalt wykrzykuje, że nienawidzi Montekich tak samo jak szatana. Rozpoczyna się pojedynek między Benwoliem a Tybaltem. Dookoła zaczynają się gromadzić przyjaciele obu rodów, a także mieszczanie, którzy trzymają pałki i krzyczą. Nadchodzą państwo Kapulet, a zaraz po nich pan i pani Monteki, którzy niemal się na siebie nie rzucają. Wtenczas przybywa książę Eskalus z orszakiem i pod karą śmierci wzywa wszystkich obecnych, aby się rozeszli. Kapuleta przywołuje od razu do siebie, Monteki zaś ma przyjść po południu do ratusza, gdzie zostanie mu oznajmiona wola księcia. Pan Monteki pyta Benwolia, czy widział dziś Romea. Okazało się, że ten już nie pierwszy raz przechadzał się rankiem po gaju i długi czas rozmyślał. Żaden z mężczyzn jednak nie zna powodu tego zamknięcia ani celu dumań Romea. Nagle wspomniany młodzieniec się pojawia. Państwo Monteki odchodzą, a Benwolio zaczyna rozmowę z Romeem. Ten wyznaje swojemu przyjacielowi, że tym, co go trapi, jest miłość, a raczej jej brak. Benwolio próbuje więc dopytać, kim jest wybranka Romea, lecz na razie nie dowiaduje się niczego, poza tym, że to piękna kobieta, która swym usposobieniem przypomina boginię Dianę. Doradza tylko przyjacielowi, żeby nie myślał o niej, a skupił się na urodzie innych dam.

Scena II

  Na ulicy pojawiają się Kapulet i Parys, a za nimi służący. Mężczyźni rozmawiają o zamążpójściu Julii. Jej ojciec uważa, że dziewczyna jest jeszcze na to za młoda, gdyż skończy dopiero czternaście lat. Innego zdania jest Parys, który mówi, że zna młodsze od Julii, które są szczęśliwymi żonami. Później rozmawiają na temat balu, który ma się odbyć wieczorem w domu Kapuletów. Ojciec Julii mówi, żeby Parys wykorzystał tę okazję na zbliżenie się do jego córki. Jeśli ona go przyjmie, on również wyrazi zgodę na ich ślub. Po czym zwraca się do swego sługi, wręczając mu list, aby znalazł wyszczególnione w nim osoby i zaprosił na wieczorny bal. Służący zostaje sam i nie potrafi odczytać pisma od pana Kapuleta. Nadchodzą Romeo i Benwolio, więc mężczyzna postanawia poprosić ich o pomoc. Kiedy młody Monteki czyta listę gości, okazuje się, że na uczcie będzie jego ukochana – piękna Rozalina. Służący żegna się z nimi, mówiąc, że jeśli nie są z rodu Montekich, to ich również zaprasza na przyjęcie. Benwolio zachęca Romea, aby poszli do pałacu Kapuletów, a wtedy wskaże mu oblicze innej kobiety, która go zachwyci. Młody Monteki ostatecznie zgadza się tam pójść, jednak wzbrania się przed tym, aby wdzięki jakiejkolwiek innej damy mogły go zachwycić. Odpowiada więc: Pójdę tam, ale z obojętnym okiem, / Jednej wyłącznie poić się widokiem.

Scena III

  W domu Kapuletów matka Julii nakazuje służącej, niańce Marcie, ją zawołać. Kiedy ta przychodzi, gospodyni chce z nią porozmawiać na temat jej zamążpójścia. Wyznaje, że skoro niedługo skończy czternaście lat, powinna o tym pomyśleć. Do tego uświadamia córkę, że o jej rękę stara się waleczny Parys. Uprzedza Julię, że młodzieniec ten pojawi się wieczorem na ich balu, i poleca jej, aby mu się przyjrzała. Nagle wchodzi sługa, który informuje kobiety, że wieczerza jest już zastawiona, a goście przybyli i są zniecierpliwieni.

Scena IV

  Na ulicy pojawiają się Romeo, Benwolio i Merkucjo, który jest krewnym księcia Eskalusa i przyjacielem Romea. Są przy nich ludzie w maskach i z pochodniami. Mężczyźni zastanawiają się, jakim sposobem dostaną się do domu Kapuletów, aby nie zostali rozpoznani. Benwolio proponuje, żeby chwilę pokręcili się po sali i wyszli. Romeo jednak uprzedza, że nie ma zamiaru tańczyć, gdyż nie jest w nastroju do zabawy. Merkucjo zaczyna rozmawiać z Romeem na temat natury miłości. W dyskusję wtrąca się Benwolio, który chce ich pospieszyć. Merkucjo wygłasza krytykę marzycieli, gdyż żyją oni tylko własnymi wyobrażeniami. Benwolio ponownie pospiesza towarzyszy, a Romeo wyznaje, że przeczuwa jakieś nieszczęście. Jakby coś niedobrego miało mieć swój początek właśnie tej nocy. Coś, co przyspieszy koniec jego życia ciosem śmierci.

Scena V

  W sali balowej domu Kapuletów słudzy rozkładają ostatnie dekoracje, a muzykanci szykują się do grania. Wchodzi pan Kapulet i wita gości, którzy mają na sobie maski. Muzyka zaczyna grać, a młodzież tańczyć. Gospodarz uczty rozmawia ze swoim bratem o czasach młodości, kiedy sam był duszą towarzystwa i lgnęły do niego kobiety. Ostatni bal maskowy odbył się bowiem trzydzieści lat temu. Tymczasem Romeo zauważa piękną nieznajomą, o której mówi: Ona zawstydza świec jarzących blaski; / Piękność jej wisi u nocnej opaski / Jak drogi klejnot u uszu Etiopa. / Nie tknęła ziemi wytworniejsza stopa. […] / Kochałżem dotąd? O! Zaprzecz, mój wzroku! / Boś jeszcze nie znał równego uroku. Pyta jednego z służących, czy wie, kim jest ta piękna dama, lecz tamten zaprzecza. Głos Romea słyszy Tybalt i rozpoznaje, że musi to być któryś z Montekich. Czuje się oburzony faktem, że członek wrogiego rodu miał śmiałość pojawić się na balu u Kapuletów. Donosi o tym gospodarzowi, który dopytuje, czy to Romeo, i prosi Tybalta, żeby okazał mu uprzejmość, gdyż nie chce, aby jaka krzywda spotkała go w tym domu. Porywczy młodzieniec jednak przeciwstawia się stryjowi, oznajmiając, że taki gość to hańba. Wtedy pan Kapulet się rozgniewał i musiał stłumić emocje niezadowolonego Tybalta. Nie chciał w swoim domu skandalu, tym bardziej że Romeo zachowywał się kulturalnie i miał w Weronie dobrą opinię. Monteki natomiast rozmawia z piękną nieznajomą i dotyka jej dłoni. Widać, że i dziewczyna jest nim zafascynowana. Między młodymi dochodzi do pierwszego pocałunku. Przerywa im nadejście Marty, która informuje panienkę, że wzywa ją matka. Wtedy Romeo dopytuje, kim takim jest jej matka, i dowiaduje się, że właśnie pocałował Julię Kapulet. Podchodzi do niego Benwolio, który mówi, że muszą już wychodzić, gdyż wieczór dobiega końca. Goście się rozchodzą i zostają tylko Julia z Martą. Dziewczyna podpytuje swoją niańkę o trzech nieznajomych mężczyzn, w tym o Romea. Marta odpowiada, że to syn największego wroga Kapuletów. Julia rozpacza nad tym, że go pokochała. Nie przyznaje się jednak do tego Marcie. Kobiety wychodzą z pustej sali.

Przejdź do pełnej wersji

Bohaterowie lektury „Romeo i Julia”

Romeo Monteki

  Jedyny syn Montekich, miał w Weronie dobrą opinię, do czasu aż nie zabił w pojedynku Tybalta, krewnego Kapuletów. Początkowo zostaje przedstawiony jako smutny młodzieniec, owładnięty niedojrzałą miłością do pięknej Rozaliny. Charakteryzuje się jednak poczuciem humoru, honorem i wytrwałością w walce o wyznawane ideały. Miłość do Julii sprawia, że staje się dojrzały, podejmuje ważne decyzje i poświęca się w imię swoich uczuć i postanowień. Zdarza mu się jednak działać zbyt porywczo. Na końcu tragedii Romeo, widząc leżącą w grobowcu Julię, wypija truciznę w imię miłości.

Julia Kapulet

  Ma prawie czternaście lat. Niańka wspomina, że panna Kapulet obchodzi urodziny w święto Piotra i Pawła. Jest piękną, delikatną i uroczą dziewczyną. Początkowo niedojrzała, podporządkowana zamiarom rodziców, zmienia się za sprawą miłości. Staje się pewna siebie i swoich uczuć, odważna i zdolna do działania w trudnych chwilach. Nie chce wyjść za hrabiego Parysa, więc się buntuje i razem z ojcem Laurentym przygotowują plan ucieczki. Ostatecznie popełnia samobójstwo, przebijając się sztyletem, kiedy po przebudzeniu w grobowcu widzi obok siebie ciało martwego Romea.

Pan Monteki

  Ojciec Romea. Nienawidzi rodu Kapuletów. Jest jednak dobrym i wyrozumiałym ojcem. Troszczy się o syna, nie narzuca mu swojego zdania, jest wyrozumiały. W obliczu tragedii chętnie kończy spór z Kapuletami i obiecuje postawić Julii pomnik ze złota, jakiego w Weronie jeszcze nie widziano.

Pani Monteki

  Matka Romea. Jest spokojna i pokorna. Najważniejsze jest dla niej dobro syna, po którego wygnaniu umiera z rozpaczy.

Pan Kapulet

  Ojciec Julii. Dobrze urodzony, nienawidzący rodu Montekich. Jest egoistyczny i porywczy. Chce, żeby o jego rodzinie dobrze mówiono, dlatego zabrania Tybaltowi wszczynania sporu z Romeem na balu maskowym. Nie bierze pod uwagę zdania córki, brutalnie wymaga od niej uległości, grożąc, że inaczej się jej wyprze. W ostatniej scenie jednak się zmienia i postanawia zakończyć ciągnący się spór między rodzinami. To on wyciąga rękę do Montekiego. Obiecuje również postawić Romeowi pomnik ze złota (jak Monteki Julii), aby połączyć małżonków chociaż po śmierci.

Pani Kapulet

  Matka Julii. Jest nieprzyjemna i zimna. Rozpacza po śmierci Tybalta i chce się zemścić na Romeo. Mówi także o zamordowaniu Montekiego. W temacie małżeństwa z Parysem początkowo staje w obronie córki, lecz szybko odpuszcza i poddaje się woli męża. Nie reaguje, nawet gdy Julia grozi samobójstwem. Po jej śmierci ogarnia ją rozpacz.

Eskalus

  Książę panujący w Weronie. Jest mądry, roztropny, zakazuje ulicznych walk. Za zabicie Tybalta nakłada na Romea wyrok banicji. Jego krewnymi są Merkucjo i Parys, których traci wskutek pojedynków. Na końcu utworu wygłasza gorzkie pouczenie i nawołuje zwaśnione rody do pojednania.

Parys

  Młody weroneńczyk szlachetnego rodu, hrabia, krewny księcia. Stara się o rękę Julii. Opłakuje śmierć niedoszłej żony i przychodzi do grobowca, gdzie zostaje zabity przez Romea.

Przejdź do pełnej wersji

Motywy literackie w lekturze „Romeo i Julia”

Wszystkie lektury