Reduta Ordona
Adam Mickiewicz
Czas akcji: Utwór nawiązuje do jednej z walk powstania listopadowego, która odbyła się we wrześniu 1831 roku; dowódcą Reduty 54 był Julian Ordon; Mickiewiczowi relację z bitwy przedstawił Stefan Garczyński
Miejsce akcji: Wola – dzielnica Warszawy
Gatunek literacki: Wiersz, poemat opisowo-reflesyjny (jest to utwór synkretyczny: łączy cechy epiki i liryki)
Epoka: Romantyzm
Motywy: bohaterstwa, obrony ojczyzny, patriotyzmu, śmierci, honoru, walki, ojczyzny, wroga, Boga, szatana, apokalipsy, sprawiedliwości, odwagi, męczeństwa, niewoli
Streszczenie lektury „Reduta Ordona”
Podtytuł: „Opowiadanie adiutanta”
Podmiotem lirycznym utworu jest adiutant, który relacjonuje przebieg walki. Jemu i jego towarzyszom nie kazano strzelać. Adiutant widzi nadciągające wojsko rosyjskie, wyposażone w aż dwieście armat. Podmiot liryczny w sposób bezpośredni manifestuje swój negatywny stosunek do wroga. Porównuje rosyjskich żołnierzy do sępów, które niosą śmierć. Opisuje ich za pomocą mrocznych metafor: Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota / Długą, czarną kolumną, jako lawa błota.
Podmiot wiersza prezentuje armię polską w opozycji do żołnierzy rosyjskich. Dzielnie walczy ona z wrogiem, mimo ubogiego wyposażenia – dysponuje tylko sześcioma armatami: Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy. Żołnierzy polskich jest tak mało, że są niewidoczni, jednak adiutant widzi i słyszy pociski lecące nieustannie w kierunku wroga.
Podmiot wiersza zastanawia się, gdzie znajduje się dowódca armii rosyjskiej. Jest to pytanie retoryczne, ponieważ adiutant doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ten przebywa on w stolicy. Uznaje zachowanie dowódcy sił rosyjskich za nieszlachetne: naraża on swoich żołnierzy na niebezpieczeństwo, podczas gdy jego samego nie stać na żaden akt odwagi. Opisuje mężczyznę jako bezwzględnego przywódcę, który ma nieograniczoną władzę nad obywatelami Rosji. Jego siła jest tak potężna, jak dobroć Boga czy zło szatana. Autor wiersza podkreśla, że świat boi się Rosji i idzie jej na ustępstwa (jest to nawiązanie do pokoju adrianopolskiego z 14 września 1829 roku i zabiegów Ludwika Filipa o uznanie przez Rosję), a jedynie Warszawa stawia jej stanowczy opór. Polska zdejmuje z głowy cara koronę przodków, którą ten sobie przywłaszczył.
Podmiot wiersza opisuje strach, jaki car zasiewa wśród swoich podwładnych: drżą Petersburczany. Obywatele Rosji są w stanie oddać życie za to, by wkupić się w łaskę swojego pana. Adiutant przypomina o Iwanie Paskiewiczu, oddanym słudze cara, w wierszu określanym jako „wódz kaukaski”. Zdobył on Warszawę w 1831 roku: Wierny, czynny i sprawny – jak knut w ręku kata.
Od słów: „Ura, ura” rozpoczyna się opis klęski Polaków: Zgasnął ogień – Już Moskal rogatki wywalał. Gdy polskim żołnierzom zabrakło armat, zaczęli bohatersko walczyć bronią ręczną. Podmiot wiersza przypomina o Wielkim Księciu Konstantym, który lubował się w częstych paradach i przeglądach wojskowych. Wyczynów jego armii nie można jednak porównać do tego, jak walczą teraz Polacy. Gdy skończyła się im amunicja do broni ręcznej, zaczęli dzielnie czekać na swoją śmierć. Podmiot wiersza porównuje armię rosyjską do robactwa, które lezie na świeżego trupa (czyli Polskę).
Generał obserwuje walkę przez lunetę – po jego twarzy zaczynają spływać łzy. Mężczyzna pyta adiutant, czy widzi Ordona. Ten dostrzega jedynie jego dłoń, którą wymachuje świecą palną i wydaje rozkaz. Ordon wskakuje do lochów, ponieważ nie chce oddać prochów palnych wrogowi. Następuje wybuch: rozlega się huk, widoczny jest blask i dym. Wszystko zostało zniszczone: zarówno działa Polaków, jak i wroga: Pierwszy raz pokój szczery i wieczny zawarli. Podmiot wiersza przekornie twierdzi, że teraz dusze Rosjan nie będą już słuchały się cara, a Ordon stanie się patronem szańców: (…) Bo dzieło zniszczenia / W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia. Tak samo postąpi kiedyś Bóg, który dokonał aktu stworzenia: doprowadzi do zagłady plemienia zbrodniarzy.
Bohaterowie lektury „Reduta Ordona”
Julian Konstanty Ordon
Dowódca artylerii w jednej z bitew powstania listopadowego (wrzesień 1831 r.), która miała miejsce w dzielnicy Warszawy – Woli. Według poematu zginął śmiercią bohaterską, wysadzając swoją redutę, by nie pozwolić wrogowi na przejęcie rochów strzelniczych. Stał się patronem szańca: dokonał aktu zniszczenia, ale w dobrej wierze, przez co ten stał się uświęcony. Jest symbolem bohaterstwa, poświęcenia dla ojczyzny. W rzeczywistości jednak Ordon przeżył, a Mickiewicz, przedstawiając w swoim dziele odmienny los dowódcy, chciał wskrzesić u Polaków wiarę w potrzebę poświęcenia.
Car rosyjski
Nie bierze udziału w bitwie, jednak podmiot liryczny często o nim wspomina. Opisuje go jako bezwzględnego tyrana, symbol władzy autorytarnej, który nie ma na tyle odwagi, by stanąć do walki razem ze swoimi żołnierzami. Jego nieograniczona władza jest podszyta wyłącznie strachem wywoływanym u podwładnych.
Adiutant
Podmiot liryczny: to jego oczami obserwujemy to, co dzieje się na polu bitwy. Relację z walki poszerza on o refleksje filozoficzne i polityczne odnośnie do sytuacji na świecie. Jest wiernym patriotą. Możemy go utożsamić z samym Mickiewiczem, któremu relację z bitwy przedstawił Stefan Garczyński.
Jenerał
Wraz z adiutantem obserwuje przebieg bitwy. Ma słaby wzrok, więc wspomaga się lunetą. Jest wiernym patriotą i bardzo przeżywa klęskę Polaków: czytamy, że po jego twarzy spływają łzy.
Żołnierze polscy
Są przedstawieni jako wyjątkowo waleczni i bohaterscy. Mimo tego, że jest ich mniej niż wrogów i posiadają mniej amunicji, dzielnie bronią swojego kraju. Gdy tracą swoje armaty, podejmują się walki bronią ręczną. Kiedy natomiast brakuje im amunicji, nie uciekają, tylko bohatersko czekają na śmierć.
Żołnierze rosyjscy
Są opisani jako ludzie niszczycielscy, niosący śmierć i zagładę. Mają przewagę liczebną oraz lepsze zaopatrzenie niż armia polska. Mimo ich okrucieństwa podmiot wiersza zauważa, że oni sami są również tyranizowani przez swojego władcę – cara.