Rozdzióbią nas kruki, wrony…

Stefan Żeromski

  • Szkoła średnia
  • Lektura obowiązkowa

Czas akcji: Akcja rozgrywa się w trakcie powstania styczniowego (polskiego powstania przeciwko Imperium Rosyjskiemu; wybuchło 22 stycznia 1863 w Królestwie Polskim i 1 lutego 1863 na Litwie; trwało do jesieni 1864). Narrator mówi o schyłku powstania – jest więc jesień 1864 roku.

Miejsce akcji: Akcja utworu rozgrywa się na ówczesnym terenie zaboru rosyjskiego, w okolicach Nasielska (Mazowsze)

Gatunek literacki: Nowela

Epoka: Młoda Polska

Motywy: powstania, szlachty, chłopstwa, naturalizmu, wojny, zniewolenia, osamotnienia, ignorancji, nierówności, konfliktu, ojczyzny, śmierci, religii, historiozofii, idei, zemsty, przebaczenia, nadziei, moralności

Streszczenie lektury „Rozdzióbią nas kruki, wrony…”

Nowelę otwiera dość szczegółowy, wprowadzający czytelnika w adekwatny nastrój, opis krajobrazu: Ani jeden żywy promień nie zdołał przebić powodzi chmur, gnanych przez wichry. (…) Leciała ulewa deszczu, sypkiego jak ziarno. (…) Ponura jesień zwarzyła już i wytruła w trawach i chwastach wszystko, co żyło. Obdarte z liści, sczerniałe rykociny żałośnie szumiały, zniżając pręty aż do samej ziemi. Akcja rozgrywa się u schyłku powstania styczniowego (w 1864 roku). Andrzej Borycki, znany pod konspiracyjnym nazwiskiem „Szymon Winrych”, już trzeci dzień wędruje w stronę Nasielska. Nocą, zamiast odpoczywać, zmuszony jest czuwać przy wozie, w którym pod drewnem i słomą ukryta została broń dla powstańców. Dostarczenie jej oddziałowi to cel podróży Winrycha. Wóz zaprzęgnięty jest w wycieńczone już drogą konie, które Szymon pożyczył od znajomego szlachcica z okolic Mławy. Winrych, teraz przemoknięty i zziębnięty, w rozpadających się butach, w przeszłości był prezesem wesołego stowarzyszenia „śrubstaków” – bractwa studenckiego. Obecnie jako jeden z nielicznych, pomimo świadomości przegranej, wspiera oddziały w ostatnich podrygach walk powstańczych. W trakcie drogi, mimo uporu i wytrwałości, równolegle ogarnia go także ponury, melancholijny, podbity świadomością klęski nastrój: Gdy tak zmoknięty, głodny i bardzo znużony brnął przy wozie, poczęło, jakoby wraz z zimnem, wsiąkać w niego uczucie nędzy. (…) Mocniej zacisnął pas wełniany, osłonił piersi sukmaną i ruszył dalej, zwiesiwszy głowę. Czasami ją podnosił i mówił przez zęby: – Psy parszywe!
  Bohater rozmyślając, dostrzega w oddali niepokojący zgiełk. Okazuje się, że to wojsko rosyjskie. Powstaniec natychmiast ucieka – znajduje się jednak na odkrytej przestrzeni i od razu zostaje zauważony przez wrogów. Winrych w afekcie postanawia sięgnąć po broń; porzuciwszy jednak chwilę potem nadzieję na wygraną, zbliża się do koni i próbuje chociaż je uwolnić z zaprzęgu. Nagle otacza go ośmiu rosyjskich ułanów. Żołnierze sprawdzają wóz i dokopują się do ukrytej broni. Winrych stał na miejscu jak przedtem, obejmując ramieniem kark konia.(…) W sercu zasiadło nie to męstwo, lecz pogarda, pogarda bezbrzeżna, pogarda wszystkiego na tej ziemi. Z początku, zapytany przez Rosjan, do jakiego oddziału jechał, próbuje udawać chłopa. Jeden z żołnierzy rozpoznaje w nim jednak powstańca. Winrych, teraz bezbronny, cichym głosem błaga o to, by go nie zabijali. Po chwili Rosjanie rozrywają mu brzuch i łamią mostek. Jeden z żołnierzy, wymierzywszy broń w głowę Winrycha, trafia ostatecznie w konia. Winrych tuż przed wystrzałem osuwa się na ziemię, natomiast zabite zwierzę przygniata mu nogi.

Przejdź do pełnej wersji

Bohaterowie lektury „Rozdzióbią nas kruki, wrony…”

Andrzej Borycki (Szymon Winrycha)

  Główny bohater noweli. Jest rozpoznawany pod swoim konspiracyjnym imieniem i nazwiskiem (Szymon Winrycha), w rzeczywistości nazywa się Andrzej Borycki. Winrych wywodzi się ze szlachty. W przeszłości, prowadząc bogate, towarzyskie życie, pełnił funkcję przewodniczącego „stowarzyszenia śrubstaków”. W chwili rozpoczęcia akcji opowiadania Winrych, pomimo świadomości przegranej, jako jeden z ostatnich powstańców, usiłuje przetransportować broń polskim partyzantom stacjonującym w okolicach Nasielska.

Chłop

  Anonimowy mężczyzna z pobliskiej wsi. Zauważa zwłoki powstańca, po czym dopuszcza się na nim grabieży. Znamienne jest to, że wszystkie swoje czyny obudowuje pozorami moralności chrześcijańskiej: przed grabieżą odmawia nad ciałem powstańca modlitwę; splot tragicznych dla Winrycha zdarzeń traktuje jako dar zesłany mu przez Boga. Jego myślenie i działanie podporządkowane są prymitywnym instynktom przetrwania. Narrator akcentuje jednak winę wyższych warstw społecznych, które przez lata ignorując sytuację chłopów, w dużej mierze przyczyniły się do ich braku świadomości i moralnego upadku.

Przejdź do pełnej wersji

Motywy literackie w lekturze „Rozdzióbią nas kruki, wrony…”

Wszystkie lektury