Śluby panieńskie, czyli Magnetyzm serca

Aleksander Fredro

  • Szkoła średnia
  • Lektura obowiązkowa

Czas akcji: Pierwsza połowa XIX wieku

Miejsce akcji: Wieś pod Lublinem, dworek pani Dobrójskiej

Gatunek literacki: Komedia

Epoka: Oświecenie

Motywy: miłości, konfliktu pokoleń, dworku szlacheckiego, wsi, buntu, intrygi, wolności wyboru, małżeństwa bez miłości, walki płci

Streszczenie lektury „Śluby panieńskie, czyli Magnetyzm serca”

Akt I

  Sługa Jan czekał na powrót swojego pana, Gustawa, który miał zwyczaj spędzać całe noce na hucznych zabawach. Nagle przyszedł Radost, który chciał się zobaczyć ze swoim krewnym. Chcąc chronić swego pana, Jan zaczął zmyślać różne historie, dlaczego nie można teraz do niego wchodzić. Wymyślił na przykład, że Gucio jest bardzo zmęczony, bo nocą zasłabł. Kiedy nawet wtedy Radost nadal chciał wejść do jego pokoju, Jan w końcu wyznał, że pana nie ma i czeka, aby otworzyć mu okno, którym miał zwyczaj wracać nad ranem. Po chwili w oknie pojawił się sam Gustaw w stroju do jazdy konnej. Słońce świeciło już wysoko na niebie, a młodzieniec obiecał Janowi, że wróci o trzeciej w nocy.
  Kiedy Radost to zobaczył, zganił Gucia za jego zachowanie i ostrzegł, że jeśli będzie tak postępował, może mu się nie udać poślubić Anieli. Młodzieniec jednak się tym nie przejął, mówiąc stryjowi, że na pewno dojdzie do małżeństwa, gdyż obie rodziny tego pragną. Gustaw dodał również, że wychodzi nocami, ponieważ życie na wsi jest pozbawione atrakcji i go nudzi. Tym razem wziął udział w balu przebierańców, który odbywał się w karczmie o nazwie „Pod Złotą Papugą”. Na wieść o tym Radost ponownie się zniesmaczył, lecz Gucio zaczął go uspokajać, że to dla niego najlepsza szkoła życia, i nawet zaproponował, by następnym razem wspólnie poszli się pobawić. Stryj jednak upomniał młodzieńca, że ma się poprawić. Na co Gustaw zaczął prosić, by mógł wyjść nocą ostatni raz, lecz zaraz potem oświadczył, że pojedzie konno, nawet bez pozwolenia stryja. Radost powiedział już tylko, żeby poszedł odpocząć, gdyż zmartwił się jego stanem zdrowia. Gustaw wyglądał bowiem bardzo blado. Wtedy młodzieniec zażartował, że bladość jest znakiem uczucia mężczyzny do kobiety. Ostatecznie jednak wziął sobie radę stryja do serca i poszedł spać, obiecawszy poprawę.
  Albin od przeszło dwóch lat był bardzo zakochany w Klarze i rozpaczał nad swoim położeniem. W tej sytuacji zobaczył go Radost, który, chcąc mu pomóc, doradził, że lepiej by było, gdyby chodził bardziej radosny. Tym z pewnością bardziej przekona do siebie Klarę. Jednak Albin nie przyznał Radostowi racji i wyznał mu, że panny Klara i Aniela złożyły sekretne śluby panieństwa. Postanowiły nigdy nie wyjść za mąż. Radost próbował pocieszyć rozżalonego Albina, lecz sam w głębi duszy ucieszył się z tych wiadomości, gdyż uznał, że ten fakt bardziej zmobilizuje Gucia do starania się o Anielę.
  Kiedy przyszły Klara z Anielą, Albin westchnął ze zrezygnowaniem. Natomiast Klara uznała to za niewystarczające powitanie. Słowa te oburzyły młodzieńca, który stwierdził, że panna nie jest do niego przychylnie nastawiona. Klara weszła z nim w słowną potyczkę. Bawiła się świetnie, bo wszystko brała na żarty, lecz Albin prawdziwie cierpiał. W końcu postanowił opuścić panny. Wówczas Aniela zganiła Klarę za dręczenie zakochanego w niej młodzieńca. Jednak Klara zaczęła się bronić, że ona tylko wypełnia złożone śluby. Przy okazji wyliczyła wady mężczyzn i zaproponowała, żeby odnowiły przysięgę, że będą ich nienawidziły do końca życia. Potem zaczęły rozmowę o Gustawie, który szukał ożenku z nudów.
  Pani Dobrójska spotkała się z Klarą i Anielą, żeby dać im lekcję dotyczącą zachowania. Przede wszystkim zwracała pannom uwagę na grzeczność. W tym czasie Albin schował się i obserwował Klarę, cały czas wzdychając. Dziewczęta ponownie rozpoczęły rozmowę o Gustawie, którego bardzo nudziło wiejskie, spokojne życie. Kiedy później Klara robiła piruety, prawie zderzyła się z krzesłem, Albin zaś, widząc to, wyskoczył z ukrycia, aby ją uratować. To zdenerwowało dziewczynę i wyraziła zdanie, że mężczyźni pragną nieustannie dominować nad kobietami. Pani Dobrójska, która się temu przyglądała, oświadczyła, że w każdej płci można się doszukać wad i zalet.
  Nagle pojawił się Gustaw i zaczął rozmawiać z pannami. Sprawiał wrażenie, jakby robił to od niechcenia. Klara zaczęła mu docinać, mówiąc na przykład, że gardzi mężczyznami, którzy nie lubią wsi. Pani Dobrójska i Aniela próbowały ją uspokoić, lecz Klara coraz bardziej brnęła w dyskusję z Gustawem. Natomiast Gucio sprawiał wrażenie, że jest mu to obojętne, a w pewnym momencie nawet zasnął. To zupełnie oburzyło Klarę i z resztą pań wyszła z salonu. Kiedy Radost dowiedział się o postępowaniu Gustawa, bardzo się przejął. Błagał, żeby jego krewniak postarał się zmienić chociaż na jakiś czas. Gucio zdawał się nie podzielać zmartwień stryja i kolejny raz obiecał poprawę. Po czym również opuścił pomieszczenie, udając się na poszukiwania panny Anieli.

Akt II

  Radost rozmawiał z panią Dobrójską o zachowaniu Gustawa. Wszyscy wokół widzieli bowiem, że w ostatnich dniach był dziwnie radosny, co uznali za wygłupianie się. Stryj próbował tłumaczyć, że wynika to ze wstydliwości Gucia, i dodał, że bardzo go kocha. Jednak wiedział też, że jest zbyt uległy wobec bratanka. Pani Dobrójska była stanowcza i orzekła, że to psucie młodzieńca i dziewcząt, które, jak się dowiedziała, zamierzały zostać starymi pannami. Dodała również, że to dziecinne zachowanie i panny z pewnością zmienią zdanie. Kiedy Radost został sam, wyznał w monologu, że nie potrafi sobie poradzić z występkami Gustawa.

Przejdź do pełnej wersji

Bohaterowie lektury „Śluby panieńskie, czyli Magnetyzm serca”

Pani Dobrójska

  Matka Anieli i opiekunka Klary, swatka, właścicielka wiejskiego dworku pod Lublinem. Uważała, że panieńskie śluby Anieli i Klary są dziecinne i panny zmienią tę decyzję. Była szlachetna i rozsądna. Pod koniec utworu godzi się wydać swoją córkę za Gustawa.

Aniela

  Córka pani Dobrójskiej, miała wejść w zaaranżowane małżeństwo z Gustawem. Początkowo nie była nim zainteresowana, ponieważ złożyła śluby panieństwa. Jednak z czasem padła ofiarą intrygi Gucia i zakochała się w nim. Miała inną naturę od Klary. Była łagodna i uległa.

Klara

  Wybranka serca Albina. Była harda, skora do buntu i miała cięty język. Uważała, że mężczyźni są niestali w uczuciach. Początkowo twardo broniła się przed wizją małżeństwa, lecz, podobnie jak Aniela, stała się ofiarą intrygi Gucia i pokochała Albina. Tym samym to ona okazała się zmienna w uczuciach.

Radost

  Stary kawaler, stryj Gustawa. Bardzo często denerwował się na swojego bratanka, udzielając mu przy okazji licznych porad i napomnień. Jednak miał również miękkie serce, co sprawiało, że bardzo łatwo wybaczał Guciowi wszystkie przewinienia.

Gustaw

  Bratanek Radosta, nazywany Guciem. Nudziło go życie na wsi i wiejskie tematy rozmów, dlatego nocami wymykał się na huczne zabawy i wracał oknem. Był energicznym, lecz czasami roztrzepanym młodzieńcem o wesołym usposobieniu. To on doradził Albinowi, żeby nie był już dłużej uległy względem Klary i wymyślił intrygę, która ostatecznie doprowadziła do połączenia się dwóch par.

Albin

  Młodzieniec zakochany w Klarze i nieustannie cierpiący z powodu tej miłości. Był uległy wobec swojej wybranki, co powodowało tylko większą niechęć panny do jego osoby. Ostatecznie zgodził się posłuchać porad Gustawa i udając brak zainteresowania Klarą, sprawił, że ta go pokochała.

Jan

  Sługa Gustawa, który krył go przed stryjem i spełniał wszystkie polecenia młodzieńca.

Przejdź do pełnej wersji

Motywy literackie w lekturze „Śluby panieńskie, czyli Magnetyzm serca”

Wszystkie lektury