Latarnik

Henryk Sienkiewicz

  • Szkoła podstawowa
  • Lektura obowiązkowa

Czas i miejsce akcji: Lata 70. XIX wieku. Aspinwall, niedaleko Panamy, zatoka Moskitów

Gatunek literacki: Nowela

Epoka: Pozytywizm

Motywy: samotności, bezdomności, wędrówki, przyrody, morza, walki, powstania, emigracji, starości, śmierci, książki, tęsknoty za ojczyzną, patriotyzmu

Streszczenie lektury „Latarnik”

I

  Pewnego razu latarnik z Aspinwall przepadł bez wieści, więc Mr Izaak Falconbridge, konsul Stanów Zjednoczonych, musiał znaleźć kogoś na jego stanowisko. Miał na to tylko dwanaście godzin, dlatego zadanie wydawało się prawie niemożliwe do wykonania. Niespodziewanie jednak przyszedł do niego pewien starszy człowiek, który, mimo swojego wieku, postawą przypominał żołnierza. Podczas rozmowy okazało się, że rzeczywiście nim jest. Był to Polak, Skawiński, który od wielu lat przebywał na emigracji i brał udział w licznych walkach.
  Konsul nie był przekonany co do zatrudnienia Polaka, gdyż obawiał się o jego sędziwy wiek i pragnienie nieustannego podróżowania. Natomiast człowiek na stanowisku latarnika powinien lubić jednostajność. Skawiński jednak nalegał i ostatecznie Mr Falconbridge zgodził się go przyjąć. Zastrzegł przy tym, że za najmniejsze uchybienie w pracy zostanie on natychmiastowo zwolniony. Polak zaczął pracować jeszcze tego samego dnia. Po zapaleniu latarni Skawiński rozmyślał o swoim życiu, w większości spędzonym na tułaczce. To tu, na wysepce, miał nadzieję zrealizować w końcu marzenie o spokojnej starości.

II

  Skawiński żył jednostajnie, wypełniając swoje obowiązki latarnika. Obserwował statki, morze, ptaki czy las. W niedziele chodził do kościoła z przypiętymi do strażniczej kapoty wojennymi odznaczeniami. Mieszkańcy Aspinwall szanowali Polaka i byli zadowoleni z jego pracy. Po powrocie z kościoła Skawiński czytał w gazecie wiadomości z Europy. Jednak po pewnym czasie starzec zaczął się coraz bardziej odizolowywać od otoczenia. Nie rozmawiał już ze strażnikiem portowym – Johnsem, przestał pływać do miasta w niedzielę i porzucił czytanie gazet. Przyczyną takiego zachowania było uczucie zobojętnienia, którego zaczął doświadczać Skawiński. Spełniał już tylko swoje obowiązki, zbliżając się do nieuchronnej śmierci.

III

  Pewnego razu wydarzyła się rzecz, która wyrwała Skawińskiego z półsnu, w którym się znajdował. Oprócz jedzenia, które dostawał każdego dnia, znalazł zaadresowaną do niego paczkę ze Stanów Zjednoczonych. Był bardzo zaskoczony, kiedy odkrył, że w środku znajdują się książki w jego ojczystym języku. Początkowo nie wiedział, kto mógł przysłać mu taki podarunek. Zapomniał, że kiedyś przeczytał w gazecie o powstaniu Polskiego Towarzystwa w Nowym Jorku i ofiarował wtedy połowę swojej pensji na jego rozwój. W ramach wdzięczności Towarzystwo przysłało mu teraz polskie książki.
  Od bardzo długiego czasu Skawiński nie miał kontaktu nie tylko z polskimi dziełami, ale i ze swoimi rodakami, dlatego otwarcie paczki było dla niego ogromnym przeżyciem. Polak zaczął czytać na głos książkę, która była napisana wierszem: „Litwo, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie…”. Latarnikowi ciężko było opanować wzruszenie. W końcu zaczął rzewnie płakać, wspominając ojczyste tereny, których nie widział od czterdziestu lat i polski język, którego tak dawno nie słyszał. Skawiński pogrążył się w lekturze „Pana Tadeusza” aż do zmierzchu. Wtedy Polak zasnął, a we śnie przeniósł się do ojczyzny. Słyszał rodzimy język i odgłosy polskiej wsi, widział rodzime tereny. Tej nocy latarnia nie została zapalona. W pewnym momencie Skawiński został obudzony przez Johnsa. Strażnik przypłynął na wysepkę, aby powiedzieć mu, że jest zwolniony ze stanowiska latarnika, gdyż przez jego zaniedbanie rozbiła się łódź. Przy tym wszystkim Polak miał jednak szczęście, ponieważ jeśli ktoś by utonął, musieliby go sądzić.
  Parę dni później Skawiński opuścił Aspinwall statkiem płynącym do Nowego Jorku. Los zmusił go do ponownej tułaczki, co sprawiło, że dusza Polaka jeszcze szybciej się postarzała. Jedyne, co mu zostało, to książka w ojczystym języku, którą co pewien czas mocno przytulał do piersi.

Przejdź do pełnej wersji

Bohaterowie lektury „Latarnik”

Skawiński

  Główny bohater noweli, tytułowy latarnik. To siedemdziesięcioletni Polak o spalonej od słońca skórze, niebieskich oczach i już całkiem białych włosach. Skawiński był żołnierzem, który podczas emigracji walczył w różnych miejscach i tułał się po czterech stronach świata, imając się rozmaitych zawodów. Był człowiekiem o niezłomnym charakterze, który mimo wielu niepowodzeń, nigdy się nie poddał. Ponadto, charakteryzowało go bardzo wrażliwe serce i ofiarność wobec bliźnich. Przez długi czas miał optymistyczne nastawienie do życia i był przekonany, że czeka go jeszcze coś dobrego. Jednak z czasem zaczął coraz częściej odczuwać nostalgię i popadać w przygnębienie. Marzył już tylko o spokojnej starości.

Mr Izaak Falconbridge

  Konsul Stanów Zjednoczonych, który zatrudnił Skawińskiego na posadzie latarnika.

Johns

  Strażnik portowy, który przynosił Skawińskiemu jedzenie. Początkowo Skawiński często przychodził do niego na pogawędki. To właśnie Johns powiadomił Polaka o rozbitej łodzi oraz o zwolnieniu go z posady latarnika.

Przejdź do pełnej wersji

Motywy literackie w lekturze „Latarnik”

Wszystkie lektury